Nie jestem miłośniczką wygrzewania się na plaży. Po jednym dniu opalania, mam dość na cały rok. Jednak wielka potrzeba wygrzania się i odpoczynku sprawiła, że marzy mi się wyjazd na przepiękną wyspę, a gdzież szukać najpiękniejszych wysp świata, jak nie na Oceanii.

Ja najbardziej zainteresowałam się Polinezją Francuską. Dlaczego? Prawdopodobnie po obejrzeniu programu Martyny Wojciechowskiej (Misja Martyna – Polinezja, czyli zdobyć łzę anioła).

W końcu jest tu z czego wybierać – Polinezja Francuska to ponad 150 wysp, tworzących pięć archipelagów – Wyspy Towarzystwa, Wyspy Tubuai, Markizy, Wyspy Tuamotu, Wyspy Gambiera. Głównie są to wyspy wulkaniczne, na których żyje około 100 gatunków ptaków. Polinezja Francuska to również największy producent pereł.

Mapa Polinezji Francuskiej

Należy pamiętać, żeby pobytu nie planować w porze deszczowej (od października do kwietnia).

Ale czy Polinezja na prawdę jest rajem znanym ze zdjęć i plakatów? Mam nadzieję, przekonać się sama.