Railway Beach Krabi

Wsiadam do samolotu w Dubaju i czuję się podekscytowana, bo już za kilka godzin zobaczę kraj, o którym marzyłam kilka lat. Nieprzespana noc daje się we znaki, a 6h zmiany czasu też nie pomaga. Docieramy lokalnym przelotem Bangkok Airways do Krabi, miasteczka pośrodku dżungli. Teraz jedynie transport taksówką do lokalnego portu i kilka minut łódką, prosto do cypelka odgrodzonego od lądu górami i wodą – Railay.

Docieramy do hotelu, który pojmowanie czystości ma iście azjatyckie, ale po tym już wszystko można przetrwać. Jadąc do Tajlandii trzeba przestawić się na nie do końca luksusowe warunki i to wcale za nie najniższą cenę.

Na szczęście cudowna pogoda i palmy sprawiają, że zaczynam czuć się niczym na wakacjach.

Railay

Railay

Pierwsze co robię, czekając na przyjaciół, którzy mają do nas dołączyć za kilka godzin, to wybieram się na pierwszego Pad Thaia. Ten tu smakował naprawdę przepysznie – lekko ostry, lekko kwaśny, lekko słony i lekko słodki. Miks doskonały. I to najlepszy Pad Thai jakiego zjadłam podczas całej wizyty w Tajlandii.

Pad Thai

Idziemy przespacerować się po tym (t)rajskim zakątku. W jedną stronę znak prowadzi nas na jaskinię, w przeciwną na plażę. Na początek wybieram jaskinię, ale oprócz małych formacji skalnych niespecjalnie ona zachwyca, a z drugiej strony nie widać, by ścieżka prowadziła gdzieś dalej niż do hotelu.

Railay

Railay

Słońce przebłyskuje przez liście i tworzy się niepowtarzalny, magiczny wręcz klimat.

Railay

Idąc „deptakiem” w stronę plaży ma się wrażenie, że tu wszystko jest inne. Deptak, to dosłownie wydeptana ścieżka, a po obu jej stronach poustawiane są budki serwujące lokalne przysmaki. W Tajlandii powinniście uważać na te najlepsze, najładniejsze restauracje – ja zatrułam się lekko tylko raz – właśnie w takiej ładnej restauracji. Najlepsze jedzenie i najświeższe serwowane jest na ulicznych straganach i w tych najbrzydszych, najbardziej obdrapanych miejscach.

Railay

Railay

Railay

Railey to miejsce przepiękne i jeśli spojrzycie na pocztówki z Tajlandii, to prawdopodobnie zobaczycie właśnie ten widok – skały wystające z wody i długie łodzie udekorowane kolorowymi wstążkami. A plaża w dodatku jest tu szeroka, piasek niemal złoty i błyszczący. Istny raj.

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Wygrzewam się w słońcu na plaży i bardzo nie chcę zasnąć, ale szum wody tak delikatnie usypia, a wiatr rozwiewa moje włosy.

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railway Beach Krabi

Railay Beach

Ładny początek naszej tajskiej wycieczki. Ale ja nadal mam ochotę na więcej.

Na dalsze zwiedzanie wyspy przyjdzie czas jutro, dziś tylko lekko wchodzę w ten tajski klimat.