Ko Phi Phi Leh

Ko Phi Phi znana jest nie tylko jako najpiękniejsza wyspa Tajlandii, ale również dzięki sąsiadującej z nią wyspie Ko Phi Phi Leh. Wyspy, która posiada jedną z najpiękniejszych plaż świata – Maya Bay, czyli plażę Leonarda di Caprio.

Oglądaliście napewno „Niebiańską Plażę” z Leonardem (ja obejrzałam dopiero po przylocie do domu), to właśnie tym rajem zachwycił się Leonardo. Ale, ale… wszystko od początku.

Przypływając na Phi Phi wiedziałam, że koniecznie muszę odwiedzić Maya Bay, choć nie do końca wiedziałam co mnie tam czeka. Szukałam więc możliwości dopłynięcia do wyspy. Najpopularniejszym środkiem transportu są długie, tradycyjne łodzie – longboaty, jednak za taki rejs Tajowie liczą sobie ogromne sumy (z tego co pamiętam ceny zaczynały się od 180 zł/os. za rejs do jednej z atrakcji). Ja miałam w planach odwiedzić conajmniej 3 z nich, więc cena robiła się kosmiczna.

Na całe szczęście podczas spaceru po miasteczku, zostaliśmy zaczepieni przez „białego” chłopaka, który oferował rejs z Piratami, za ok. 60 zł od osoby, w dodatku uwzględniający wszystkie atrakcje, jakie chciałam zobaczyć i jeszcze obiad, wodę i zabawę na łodzi.

Długo nie musieliśmy się zastanawiać, całą naszą 6-osobową grupą około 14.00 ruszyliśmy w rejs wokół najpiękniejszych miejsc w okolicy.

Cała naprzód!

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Pierwszy postój – plaża małp, jeszcze na Phi Phi. Na plażę można dostać się jedynie łodzią, bo wokół same skały. Tym razem spotkaliśmy tam tylko jedną, nieco smutną małpę. Na te zwierzęta trzeba uważać. Nie tylko kradną wszystko co się da, ale przede wszystkim przenoszą choroby – wścieklizna to najmniejszy problem, jaki możecie z tego mieć. Choć niektóre potrafią być urocze.

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Kilka minut na prawie pustej plaży, gdzie można podskakiwać z radości to przecież piękny początek morskiej przygody.

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Ko Phi PHi

Ko phi Phi

Ko Phi Phi

Kolejny cel to jaskinia wikingów. Legenda głosi, że przed sztormem schowali się w niej właśnie wikingowie. Niestety  jaskinia jest idealnym miejscem dla ptaków do zakładania gniazd, które następnie są zbierane przez Tajów. To tutejszy przysmak, za który trzeba zapłacić naprawdę duże pieniądze.

Spójrzcie na ten przepiękny kolor wody.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Ko Phi Phi Leh zbudowana jest z ogromnych skał, a dostępu do lądu jest tu naprawdę niewiele. Jednym z piękniejszych miejsc jest podobno laguna Pileh, ale ze względu na niski poziom wody nasz piracki statek nie jest w stanie w nią wpłynąć. Wpiszcie w wyszukiwarkę Pileh Lagoon – wygląda naprawdę przepięknie i strasznie żałuję, że nie udało mi się jej zobaczyć.

My zamiast tego płyniemy do plaży Leonarda, czyli Maya Bay. Część osób woli popływać kajakami wokół skał, cześć chce snoorkować, a ja wybieram się na plażę, by zobaczyć na własne oczy czym zachwycili się twórcy filmu.

Ko phi Phi

Ko Phi phi

Ko Phi Phi

Aby dostać się na plażę musimy zapłacić kilka złotych za „bilet”, ale dzięki temu nie ma aż tylu chętnych by się na tą plażę wybrać.

Ko Phi leh

Ko Phi Leh

Stoję na prawie białym piasku i zachwycam się tym co widzę. Plaża jest niemal ukryta wśród skał, niewielki przesmyk sprawia, że wydaje się ona być taką namiastką raju. Gdyby świeciło tu słońce piękniejszego miejsca, chyba nie można by było sobie wyobrazić.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Dotychczas uważałam, że Praia de Marinha w Algarve jest najpiękniejszą plażą, jaką widziałam. Jednak po zobaczeniu Maya Bay już nie jestem tego, aż tak pewna.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Akurat jest odpływ, więc wiele skał jest odsłoniętych, co też umożliwia mi przejście w dalsze rejony plaży.

Przeogromne skały pod którymi można się schować.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Szkoda, że trzeba stąd wracać. Najchętniej zostałabym na tej wyspie na dłużej.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Obiad na łajbie, to ryż z warzywami. Nie wiem, czy ja jestem tak głodna, czy naprawdę jest to tak dobre, ale zjadam dwie porcje.

Niektórzy nurkują w poszukiwaniu przepięknych, kolorowych rybek. Ja zostaję na łodzi podziwiać zachód słońca.

Ko Phi Leh

Sukienka Asos Tall / Podobna tu / tu / tu

Zachód słońca na niebie, a na pirackim statku właśnie rozpoczyna się impreza.

Ko Phi Leh

Ko Phi Leh

Cudowny dzień na łodzi, z muzyką, zabawą.

Widoki na Ko Phi Phi Leh są tak niesamowite, że mogłabym powtarzać ten rejs codziennie, albo pozostać na Maya Bay na dłużej. Wcale się nie dziwię, że Leonardo się tak zachwycił tym miejscem.

Kiedyś tu wrócę.