Ko Phi Phi Pointview

Wyobraźcie sobie najpiękniejszy, turkusowy kolor morza, wokół skały wynurzające się z wody i słońce padające na Wasze twarze. Tak właśnie wygląda życie na Ko Phi Phi.

Z każdej strony otacza wyspę woda o najpiękniejszym kolorze, jaki kiedykolwiek widziałam.

Turkus pomieszany z błękitem, z odrobiną pastelowego niebieskiego i cudownej zielonkawej tonacji tuż przy brzegu.

Ko Phi Phi

Wpatruję się w ten kolor i nie mogę się nadziwić, jak to możliwe, że tak piękne kolory w ogóle istnieją.

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

 

Pamiętam, że gdy byłam mała i oglądałam „Błękitną lagunę” zawsze marzyłam, aby znaleźć się na takiej niesamowitej, rajskiej wyspie. Trochę nie wierzyłam, że może być gdzieś aż tak pięknie.

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Spacerując po wyspie, szukając najpiękniejszej plaży, czy też widoku, odkrywam mnóstwo pięknych zakamarków. Wystarczy odejść od miasteczka i zagłębić się w góry by nareszcie móc pobyć z przyrodą niemal sam na sam.

Ko Phi Phi

Ścieżka biegnie przez zielone zarośla. Gdzieniegdzie wpadam na dom wśród drzew.

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

I inne dziwne miejsca, wyglądające niczym chatka szamana.

Ko Phi Phi

Ko phi Phi

Jednak moim celem jest Long Beach. Długa plaża na której można zażywać słońca i kompieli morskich, bez zbyt dużej ilości ludzi, czy łódek. I choć nigdy nie powiedziałabym, że jest to pusta plaża, to jednak warto tu zajrzeć i rozłożyć swój ręcznik na tej plaży.

Ko Phi Phi Pointview

Ko Phi Phi

Ko Phi Phi

Łapię promienie słońca, co jakiś czas wskakując do wody.

Ko phi Phi

Wśród wzgórz ukryte są eleganckie hotele, a im dalej na północ tym spokojniej, ciszej. Idealne miejsce na wypoczynek niemal w głuszy, ale aby się tam dostać trzeba opłynąć wyspę łodzią. Jednak, jak się mogę tylko domyślać, spokój i cisza w tym miejscu rekompensuje te maleńkie niedogodności. Niestety nie zdążyłam dojść aż na północ. Może następnym razem, gdy tu wrócę.

Zamiast tego odkrywam sztuczny zbiornik wodny i domy mieszkańców wyspy. Domy chodź wyglądają bardzo porządnie, to ich wnętrza są bardzo skromne. Często niemal puste. Tu turyści raczej nie docierają, a życie toczy się bardzo powoli.

Phi Phi

Phi Phi

Gdy staję na rozwidleniu dróg, widzę znajomą ścieżkę do punktu widokowego i choć z nieba leje się żar, ja marzę by wspiąć się jeszcze kawałek i zobaczyć ten przepiękny widok na Ko Phi Phi.

Tu czuję się wolna, szczęśliwa. Tu niczego mi nie brakuje.

Ko Phi Phi Pointview

Siadam na skale z widokiem na wyspę i delektuję się widokiem. Nawet się odrobinę zastanawiam, czy nie mogłabym tu zostać, założyć swój własny sklepik z ubraniami boho i codziennie delektować się tym widokiem.

Ko Phi Phi Pointview

Ko Phi Phi Pointview

Ko phi Phi viewpoint

 

Czas wrócić na ziemię, tam nisko. Ostatni spacer po wyspie, lokalnych straganach, sklepikach.

Jutro ruszamy dalej – na Koh Lanta.

Ko Phi Phi już za Tobą tęsknię.