Phuket

Phuket to chyba najgorsze miejsce w Tajlandii jakie odwiedziłam. Ma niewiele do zaoferowania, a jest do granic możliwości przepełnione przez turystów. Seksturystyka tu kwitnie, jedzenie jest paskudne, a mieszkańcy patrzą na białych z chęcią wyciągnięcia największej, możliwej kasy i z pogardą zarazem.

O tym, co warto jest tu zobaczyć, napiszę Wam w następnym wpisie, ale dziś chcę byście zobaczyli ciemną stronę Phuket.

 

Wysokie ceny

Zacznijmy od tego, że choć nigdy nie powiedziałabym, że w Tajlandii jest mega tanio, tak na Phuket można by nawet powiedzieć, że jest drogo. Oczywiście wszystko zależy czego potrzebujemy, ale niestety wycieczki są tu nawet 2 razy droższe, głównie istnieją tu ekskluzywne, bardzo drogie hotele, restauracje mają ceny dużo wyższe, taksówkarze jeżdżą za ogromne ceny (bo przecież to teren pagórkowaty, to trzeba zapłącić więcej), a o sklepikach nie wspominając. Taksówkarz zabierze Was po drodze do „zaprzyjaźnionego” sklepu z „rękodziełem”, lub biżuterią, w ten sposób na nas nawet zarabiając. W pubach alkohole są droższe, a za wejście do niejednego klubu musicie słono zapłacić w drinkach. O atrakcjach wyłudzających pieniądze nawet nie wspominam, bo sami zauważycie, że wszędzie coś chcą Wam sprzedać.

 

Seksturystyka

To wzbudziło chyba moje największe oburzenie i zniesmaczenie. Wiedziałam, że mogę się tego spodziewać w Tajlandii, że to właśnie najczęstszy kierunek podróży dla emerytów lubiących młode dziewczynki, ale nie spodziewałam się, że będzie to tak widoczne na ulicach. Na każdym kroku Tajki obmacują starych facetów, a starzy faceci zabierają je do wynajmowanych pokoi. Widziałam niejednego dziadka, który był królem wszechświata idąc środkiem promenady z młodą, ładną Tajką pod pachą.

Przypadkiem weszliśmy w uliczkę, gdzie aż zakręciło mi się w głowie, gdy kilka dziewczyn (a może to byli transwestyci?) oblizało się na mój widok, dotknęło mnie, albo seksownie zagadało. Do kobiety! To wyobraźcie sobie, co się dzieje do mężczyzn.

Phuket

Dziewczyny tańczące na rurach, to naprawdę najlżejsze, co tam zobaczycie i to bez wchodzenia do klubu. A w międzyczasie, w tym całym zamieszaniu napewno napotkacie jeszcze rosyjskie dziewczyny, które są konkurencją dla Tajek.

Ach, i jest jeszcze Ping Pong Show i tysiące innych show, które są atrakcją turystyczną Tajlandii. Jeśli nie wiecie, co to za cudowne wydarzenie to przeczytajcie tutaj. Ja nie miałam ochoty w tym uczestniczyć.

Phuket

 

Okropne jedzenie

Nigdzie w Tajlandii nie jadłam tak okropnego jedzenia, jak na Phuket. Co więcej wybraliśmy najbardziej obleganą restaurację, gdzie serwowano ryby i owoce morza. Wydawałoby się, że nie można tego zepsuć. Jakże się myliłam. W koszmarnych cenach i o jeszcze gorszym smaku. Nie wiem, czy mieliśmy pecha, czy niestety na Phuket w miejscach turystycznych nie ma szans na dobre, tajskie smaki. Ja jadłam tu najgorsze.

Phuket

 

Tłumy

Jeśli wydawało mi się, że na Phi Phi, czy Krabi jest dużo ludzi, to się myliłam. Tu na Patong Beach niemal nie ma gdzie rozłożyć ręcznika. Tłumy na plaży, tłumy w wodzie. Na zachodzie słońca nie ma jak przejść po plaży, a każdy skrawek miejsca na punkcie widokowym obsadzony jest przez turystów. Naprawdę nie da się tu wypocząć.

Phuket

 

Przeciętne widoki

Oczywiście, to co ładne lub nie, to kwestia gustu, ale jeśli szukacie tu rajskich plaż, turkusowej wody i niesamowitych, wynurzających się z wody skał to z pewnością nie miejsce dla Was. Jeśli już mam odpoczywać na plaży, to muszę mieć do tego piękne widoki. Tu nie ma nic specjalnego. Cała wyspa jest co prawda górzysta, ale niestety nie aż tak, by zachwycała. Kilka ładnych miejsc można tu odnaleźć, ale w porównaniu z innymi wyspami – Phuket jest dość uboga w widoki. Nie ma sensu przyjeżdżać tu po zapierające dech w piersiach pocztówkowe zdjęcia.

Paton Beach

 

Najmniej mili ludzie

Niestety, ale turystyka tą wyspę zniszczyła. Mieszkańcy na każdym kroku chcą od białego zabrać jak najwięcej pieniędzy, są często nieuprzejmi, a w dodatku patrzą na białego człowieka z pogardą. I wiecie co? Wcale im się nie dziwię. Sama tak patrzyłam, gdy przechodziłam uliczkami na których działo się wszystko, co może gorszyć. Biały człowiek przynosi pieniądze i zło – dokładnie takie miałam wrażenie, gdy Tajowie na nas patrzyli.

 

Wszystko zrobione pod turystów

Restauracje, jakie sobie turysta zapragnie, puby i kebaby na każdym kroku, sklepy idealnie uszyte pod turystę. Z jednej strony dobrze po prawie dwóch tygodniach zobaczyć bardziej europejski poziom, ale z drugiej – nie po to się tu przyjeżdża, by mieć wszystko jak w domu.

Phuket

 

Trudny transport

Wyspa jest naprawdę duża, więc przejechanie jej na skuterku właściwie odpada. Ceny taksówek powalają, a część taksówkarzy nawet nie chce wszędzie zawozić. W dodatku drogi są wiecznie zakorkowane, więc można stracić mnóstwo czasu na ulicach.

 

Imprezy do białego rana

Jeśli ktoś lubi ciągle się bawić, to chyba właśnie znalazł raj. Tylko niech nie zapomni o porządnych zasobach. Dudniąca muzyka jest tu wręcz przerażająca, a idąc niektórymi ulicami ma się ogromny ból głowy od muzyki ustawionej na maksa. Jeśli wybieracie hotel, to zwróćcie uwagę, żeby nie był zbyt blisko klubów i rozrywkowych ulic.

 

Męczenie zwierząt

Delfinarium, przejażdżka na słoniu, zdjęcie z tygrysem – brzmi fajnie? Wyławianie delfinów z krwawej wody, torturowanie słonia, by był posłuszny człowiekowi, czy faszerowanie tygrysa narkotykami – to też jest takie fajne? To tortury dla tych zwierząt! Więcej przeczytacie tutaj.

 

Phuket będzie dobra dla tych co lubią imprezować, pławić się w luksusie i nie przejmują się zatłoczonymi plażami. Podobno to też dobre miejsce do zamieszkania, ale ja miałam ochotę stąd uciekać.

Mnie osobiście Phuket zniesmaczyła, zgorszyła i miała wszystko co najgorsze. Oczywiście nie zobaczyłam przez te kilka dni całej wyspy, więc domyślam się, że ma do zaoferowani i ciekawe miejsca. Byłam głównie w turystycznych destynacjach, ale niestety przez wszystkie wymienione wyżej punkty, nigdy nie chcę tu wracać.

Jednak by nie robić aż tak czarnego PRu tej wyspie, chcę Wam pokazać również kilka uroczych, ciekawych i pięknych miejsc. Ale o tym w kolejnym wpisie.