Hohenwerfen Austria

Jedzenie śniadań w Salzburgu to sama przyjemność. Cudowne otoczenie i składniki najwyższej jakości. Austriacy dbają o jakość serwowanych produktów, starają się nie dodawać niepotrzebnych ulepszaczy, a na opakowaniach, czy w restauracjach bez problemu znajduje wszystkie alergeny, jakie mogą znajdować się w danym posiłku. Nie mam też problemu, by kawę zamówić z sojowym mlekiem (i w przeciwieństwie do polski restauracji, nie dopłacam za nie).

Śniadanie w 220 Grad nie mogło być zatem inne. Urocza kawiarnia, w której spotykają się głównie mieszkańcy. Sporo osób omawia tu biznesowe sprawy, sporo jest też rodzin z dziećmi, ktoś wpada do baru tylko na kawę, ale ja zawieruszam się w tym całym tłumie jako turystka.

Salzburg 220 grad

Najlepsza jest tu starannie wybierana kawa. Sprowadzana z różnych regionów świata, mająca niesamowity smak. Od lat piję dobrą kawę i choć nie specjalnie rozróżniam aromaty kaw z podobnej półki, to bez problemu rozróżnię coś co wybija się spoza tradycyjnych schematów i aromatów. Tak pysznej kawy nie piłam jeszcze nigdy, więc bez namysłu zaopatrzyłam się w dwie torebki świeżo palonych ziaren, by pić ją w domu.

Salzburg 220grad

Salzburg 220 grad

Na śniadanie zestawienie wegetariańskie w postaci lokalnych serów, warzyw, świeżo wypiekanego, jeszcze ciepłego pieczywa i jajka schowanego za czapeczką.

Jest pysznie i bardzo sycące.

Salzburg 22grad

Tak mi tu dobrze, że wcale nie chcę się stąd ruszać.

Salzburg

Ale, ale… przede mną godzina drogi do jednego z najstarszych, zachowanych zamków w Europie – Zamku Hohenwerfen.

Mieści się on na wzgórzu, które otaczają Alpy. Pewnie właśnie dlatego tak przyciągnął mnie do siebie.

Hohenwerfen Austria

Hohenwerfen Austria

Hohenwerfen niesamowicie komponuje się z zaśnieżonymi szczytami gór. Szare skalne mury i szare skały gór.

Hohenwerfen Austria

Hohenwerfen Austria

 

Pierwszy zamek został wybudowany tutaj w 1075-1078 i przez kolejnych władców był powiększany i przebudowywany. Zamek znajdował się w strategicznym punkcie i bronił on arcybiskupstwa Salzburga. Przez lata była to głównie baza wojskowa, a przez kilka lat nawet bardzo ciężkie więzienie.

Nie ma co spodziewać się tu przepięknych komnat i wspaniałych ogrodów. Zamek jest dość zimny i pusty, prawdopodobnie głównie z powodu pożaru, jaki wybuchł tu 1931 roku. Nie miał być pięknym zamkiem mieszkalnym, a twierdzą obronną. Dlatego prezentowane są tu stare sale, więzienna baszta, kaplica zamkowa i… hodowla orłów. Bo to właśnie z tych ptaków zamek słynie.

Hohenwerfen

Niestety nie można zwiedzać go samodzielnie, a wycieczki z przewodnikiem odbywają się (poza sezonem) co godzinę. Za to dostajemy audioprzewodnik do ręki, a właściwie ucha (Niestety nie najlepszej jakości. Pani czyta topornie, bez wyczucia i nawet słychać przerzucane kartki. W porównaniu z angeilskim przewodnikiem w Hellbrunn ten tu jest koszmarny. Może w języku angielskim jest ciekawiej opowiadana historia zamku. Sprawdźcie.).

Hohenwerfen

Hohenwerfen

 

Najpiękniejszy widok roztacza się z wieży zamkowej. Tu znajduje się stary zegar i ogromny dzwon.

Höhenwerfen Thief of the world

Höhenwerfen Thief of the world

 

Widok roztaczający się z wieży zachwyca, ale trzeba też przyznać, że mieli tu wspaniały widok na zbliżającego się wroga i na góry oczywiście.

Hohenwerfen

Hohenwerfen

 

Na zamku zmarzłam strasznie, więc zjeżdżam do miasteczka, by się ogrzać i nasycić jakimś lokalnym specjałem.

Już samo miasteczko jest urocze. Malownicze domki, szyldy sklepów i cisza, jakby nikt tu nie mieszkał.

Hohenwerfen

 

Hohenwerfen

Hohenwerfen

Hohenwerfen

Hohenwerfen

 

Wysoko nad miastem góruje zamek Hohenwerfen. Z tej perspektywy wygląda na niewielki i lekko skrywa się wśród kolorów gór.

hohenwerfen

Na obiad wybieram najbardziej uroczą restaurację, w typowym, austriackim domu.

Hohenwerfen

Choć karta jest niewielka i tylko po niemiecku, ryzykuję i proszę kelnerkę, by kucharz wybrał dla mnie coś najlepszego i typowego dla tego regionu.

Tak na stół wchodzi kremowa, lekka niczym pianka zupa szparagowa.

austria

Ciężka i pożywna zupa cebulowa.

hohenwerfen

Sznycel salzburski – różni się od wiedeńskiego nie tylko grubością, ale również tym, że jest nadziewany serem, grzybami. Osobiście wolę ten wiedeński.

Austria

I pyszna wołowina w winnym sosie.

Austria

Na zakończenie uczty – inna, kolorowa wersja tiramisu.

Austria

Salzburg zostawiam za sobą, by po raz kolejny wjechać w wysokie partie Alp.

Danke

Do zobaczenia wkrótce.