Hallstatt Thief of the world

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami mieści się małe miasteczko, nazwane najładniejszym miasteczkiem w Austrii.

Hallstatt Thief of the world

Z jeziora wynurza się widok na pastelowe domki, a góry zakryte są przez białe chmury. Taki właśnie widok przywitał mnie podczas ostatniego dnia w Austrii.

Miasteczko o którym będzie dziś mowa to Hallstatt, chyba najczęściej fotografowane miejsce w tych rejonach.

Hallstatt Thief of the world

Już sam wjazd na teren miasteczka samochodem jest zabroniony, dlatego przejeżdżam tunelami na dalszy parking by równie uroczymi, zielonymi uliczkami dotrzeć do jeziora. Trudno teraz w to uwierzyć, ale miasto do końca XIX wieku było niemal odcięte od świata, a dojazd był możliwy jedynie przez jezioro.

Hallstatt to solne miasto. Wysoko nad nim góruje kopalnia (najstarsza na świecie), z której od 2500 lat wydobywana jest sól kamienna, a obecnie można to miejsce również zwiedzać. Dla odważniejszych stworzona została platforma widokowa, ale przy takiej pogodzie darowałam sobie wspinaczkę (możecie też pojechać w górę kolejką), bo i tak nie widać dobrze gór i jeziora.

Odkryto tu również cmentarz, którego początki sięgają aż epoki żelaza (okres 750—400 lat przed naszą erą nazwano okresem hallstackim właśnie). Po wykopaliskach archeologicznych o Hallstatt zrobiło się głośno i nadal to miejsce przyciąga tłumy turystów.

Miasto słynie ze swojego przepięknego położenia. Otoczone z każdej strony Alpami Salzburskimi. Czasem ciężko uwierzyć, że można mieszkać w tak pięknym miejscu. Jednak uroku dodają również domy, bardzo zadbane przez mieszkańców (z resztą wszystkie domy w Austrii są bardzo zadbane). Przy niejednym pastelowym domku przystają turyści, a do tych, przy których rosną drzewa, wkomponowane we front domu, ustawiają się kolejki by zrobić zdjęcie.

Niektórzy właściciele domów ponaklejali na szyby tabliczki, że nie wolno robić tu zdjęć. Myślę sobie, że w tym miejscu najlepiej mają Ci z najbrzydszymi domami. Z drugiej strony współczuję mieszkańcom miasta, którzy każdego dnia mają hałasy przed swoimi domami.

Alpejskie miasteczka są tak bardzo fotogeniczne i instagramowe.

Hallstatt

Hallstatt

 

Niektóre domy znajdują się wyżej, na tarasach góry, inne tuż przy jeziorze. Gdzieniegdzie słychać szum wodospadu, gdzieś indziej widać przepiękne ogrody, część domów jest drewniana, a z jeszcze innych miejsc roztacza się cudowny widok.

Hallstatt

Hallstatt

Hallstatt

Idąc w stronę centrum zachodzę w boczne uliczki. Przy samym jeziorze stoją drewniane garaże na łódki. Widok z drewnianych pomostów jest teraz lekko mroczny.

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt

Hallstatt

Hallstatt

Centrum to przede wszystkim zabytkowy kościół, którego wieża zegarowa góruje nad domami. Widać ją niemal z każdego punktu w mieście.

Hallstatt

Hallstatt

Mały plac przed kościołem również potrafi zachwycić. Kolorowe domy, zielone ogródki i wąskie uliczki.

Hallstatt

Hallstatt

Hallstatt

Idąc jeszcze dalej, za kościół można dotrzeć do punktu widokowego, z którego robione są niemal wszystkie zdjęcia miasta. Musicie przyznać, że widok naprawdę zachwyca.

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief of the world

Miasteczko naprawdę jest urocze, pięknie usytuowane, z ładnymi domami i jeszcze ładniejszymi widokami. Warto przespacerować się dłużej po tych uliczkach, bo można znaleźć prawdziwe widokowe perełki.

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief of the world

 

Hallstatt

Hallstatt

 

Hallstatt Thief of the world

Hallstatt Thief fo teh world

 

Miasteczko warto odwiedzić podczas podróży po Austrii, szczególnie jeśli jesteście w okolicach Salzburga, jednak polecam wybrać się tu poza sezonem, bo ilość azjatyckich turystów potrafi przytłoczyć. Jeśli chcecie mieć piękne zdjęcia, zobaczyć położenie jednej z najstarszych osad (jak i nie najstarszą) na świecie i zachwycić się górskimi widokami – to Hallstatt może być dla Was idealnym miastem.

Ja jednak chyba wolę mniej turystyczne Zell am See.