MOD Oleandrów Warszawa

Nie próbowałam nigdy prawdziwego, japońskiego ramenu. To jedno z moich kulinarnych marzeń, ale musi trochę poczekać na spełnienie całkiem długiej listy przed nim. Jednak z tych ramenów i zup jemu podobnych, które jadłam głównie w Warszawie, mogę śmiało powiedzieć, że to co serwuje MOD na Oleandrów 8, to prawdziwe mistrzostwo świata i cudowne doświadczenie kulinarne. Nawet jeśli nie jest podobny do japońskiego ramenu, a wierzę, że jest, to i tak smakuje niesamowicie i koniecznie powinniście go spróbować. Ale może wszystko od początku…

Późno letnie popołudnie, weekend, dzień po długim przesiadywaniu z przyjaciółmi nad Wisłą. W takie słoneczne dni nie chce się gotować, ma się ochotę na spacer, ale i na coś aromatycznego, trochę tłustszego oraz bardzo pysznego. MOD był na mojej długiej liście miejsc do odwiedzenia w Warszawie. Czasem mijałam to miejsce, zupełnie nie mając czasu by do niego zajrzeć. Taki weekendowy dzień wydaje się być zatem idealny.

MOD Oleandrów Warszawa

Na dworzu porozstawiane są stoliki, ale to wnętrze ma bardzo ciekawy klimat. Dużo kwiatów, roślin. Jedna ze ścian to wielkie lustra, które optycznie powiększają, tą niewielką, różową przestrzeń. Wszystko wygląda tu trochę surowo, a trochę słodko. Razem to miks, który nabiera całkiem ciekawego wymiaru.

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

Za ladą krzątają się na widoku kucharze. Przygotowując bardzo sprawnie pyszne dania.

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

Karta nie jest przesadnie długa, a niesamowicie ciekawa. Wiele z pozycji naprawdę mnie ciekawi.

MOD Oleandrów Warszawa

Wybieram pyszne pierożki z wołowiny bourguignon z żelem z wasabi i cudownym pecorino. Ten smak jest po prostu obłędny. Wszystko idealnie się komponuje, smaki cudownie się przenikają i całość po prostu rozpływa się w ustach. Te pierożki to coś obłędnie dobrego. Na samą myśl o nich mam na nie ogromną ochotę.

MOD Oleandrów Warszawa

Jednak główną atrakcją jest tu przecież ramen. Mamy do wyboru 5 różnych wersji. Sama nie wiem, na który się zdecydować.

Ostatecznie wygrywają dwa.

MOD Oleandrów Warszawa

Assari Ramen z kaczką, palonym porem, marynowanym jajkiem, wywarem z kaczki, soi i mirin. [Sama musiałam sprawdzić co to mirin – to słodka, płynna przyprawa ze sfermentowanego ryżu zmieszanego z wódką ryżową.]

MOD Oleandrów Warszawa

Tantanmen Ramen z siekanym kurczakiem, marynowanym jajkiem, prażonym sezamem, dymką, pak choy, olejem z chilli na wywarze z sezamu i chilli. Spójrzcie tylko ile kolorów i faktur znajduje się na tym talerzu. Wygląda trochę, jak dzieło sztuki.

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

Sama nie wiem, który z nich bardziej mi zasmakował. Oba były bardzo aromatyczne. Doskonałe, ale i ogromne, sycące.

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

Ach, zapomniałabym! MOD słynie również z pysznych pączków z dziurką. W pięknych przybraniach, kolorach i różnorakich smakach. Jest też świetnym miejscem na drinka w wieczory. Teraz jesienią może okazać się, że to połączenie idealne.

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

MOD Oleandrów Warszawa

Odkąd spróbowałam tych ramenów w MOD na Oleandrów nie wyobrażam sobie jedzenia niczego innego, gdy mam ciężki dzień. Z resztą w piękny, lekki dzień ten ramen też smakuje cudownie. Jest pysznie, w całkowitym centrum mojej uwagi znajduje się właśnie talerz z tymi cudownymi smakami. Koniecznie sprawdźcie sami. Nie zawiedziecie się.

 

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz