regina bar

Kto z Was był w Nowym Yorku? Mi marzy się spojrzeć na te ogromne wieżowce. Zobaczyć każdy zakamarek, posiedzieć w Central Parku, napić się pysznej kawy w Soho i z każdym krokiem i każdym oddechem poznawać to niezwykłe miasto. Jednak kulinarnie Nowy York kojarzy mi się z China Town i Little Italy. Podobno to tam można spróbować najpyszniejszych dań. Właśnie z takiego połączenia powstała Regina Bar. Tu. U nas. W Warszawie.

Regina Bar

W tym miejscu czas się jakby zatrzymał. Czuć tu miks eleganckiego stylu i PRLu. Wielki przepiękny żyrandol przyciąga wzrok i przy czerwonych, ciężkich zasłonach wygląda to trochę jak wejście do teatru. Wnętrze tonie w delikatnym czerwonym cieniu. Dzięki temu bardzo kojarzy się ten czerwony półmrok z chińskim wystrojem.

regina bar

Na dole przy barze można poczuć się jak w starym barze mlecznym. Ściany obłożone są błyszczącymi, białymi kafelkami, a duże stoły przyjmują tłumy.

regina bar

Jednak gdy się odwracam, wielka palma i drewniane schody prowadzą mnie w trochę bardziej prlowy, barwny świat.

regina bar

Każda z sal jest inna. Jedna przypomina stare domy, gdzie na ścianach wiały święte (choć dość tandetne) obrazki, różowe obrusy wyciągane były na elegancie przyjęcia. Nawet duży, czerwony neon tak bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem. Warszawa miała takich wiele.

regina bar

regina bar

regina bar

regina bar

Spoglądam do karty, która nawiązuje bardzo do chińskich upodobań kulinarnych. Jest tak dużo ciekawych pozycji, że niemal mam ochotę zamówić wszystko. Opisy dań jeszcze bardziej zachęcają. Są oryginalne, zabawne, a czasem też trochę intrygujące. Tak, krok po kroku poznaję chińską myśl kulinarną.

Sami poczytajcie te opisy.

regina bar

regina bar

regina bar

[Ja skupiłam się na chińskich daniach, ale w menu można spróbować pysznej, włoskiej pizzy z ciasta na zakwasie, więc i miłośnicy włoskich smaków znajdą tu coś dla siebie.]

Na szczęście okazuje się, że są to niewielkie porcje, najlepsze do dzielenia się. Właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa uczta i prawdziwa frajda.

regina bar

Na stole lądują takie pyszności, jak…

Pierożki Wonton z wieprzowiną – dla mnie najpyszniejsze z całego zestawienia. Po prostu cudowne, delikatne, choć aromatyczne, skąpane w bulionie.

regina bar

Kurczak Generała Tso. Słodko-pikantny, w panierce – coś co przypadło Ukochanemu bardzo, ale to bardzo do gustu.

regina bar

Marynowany w sfermentowanych nasionach soi bakłażan. Pyszny, bardzo aromatyczny i konkretny. Jedyny jego minus, to ilość tłustego sosu, w jakim pływał, ale domyślam się, że to jest właśnie chińska esencja.

regina bar

Chińska sałatka Yee Sang z łososiem – podobno przynosząca szczęście. Co prawda jada się ją na chiński nowy rok, ale jest przepyszna i wierzę, że moje dokładne mieszanie także przyniesie szczęście.

regina bar

regina bar

Krewetki z porem w sosie ostrygowym. Dla mnie najsłabsze (jeśli można coś tu nazwać słabym), a dla Ukochanego to drugie najlepsze danie, po kurczaku generała tso. Bardzo dobre krewetki.

regina bar

I pyszny ryż, jako dodatek.

Tu nawet kolorowe talerze wyglądają fascynująco. Spójrzcie tylko na te kolory i wzory.

regina bar

Rozkoszuję się każdym kęsem i żałuję, że nie mam bardziej pojemnego żołądka. Wszystko tu jest pyszne, bardzo aromatyczne (ale niestety też dość tłuste). Choć trudno wybrać co z tego jest lepsze od czegoś innego, to i tak okazuje się, że moje topy nie pokrywają się z topami Ukochanego. To dobrze! Więcej moich pyszności dla mnie, a ja nie wyjem ulubieńców Ukochanego. Choć prawdę mówiąc ciężko się powstrzymać, bo one też mi ogromnie smakują.

regina bar

regina bar

regina bar

Deser, tym razem bardziej włoski – czekoladowe ciasto na mące migdałowej i koktajl z kawy, pomarańczy i migdałów.

Nie za słodkie zwieńczenie uczty.

regina bar

Na sam koniec tej chińskiej historii kulinarnej, którą po części opowiadamy sami, a po części poznajemy doświadczając smaków, znajduje się miejsce na ciastko z wróżbą. Ta zabawa w rozłupywanie go, wyciąganie wróżby jest zwieńczeniem chińskości w tym cudownym miejscu nie w nowojorskim China Town, a w warszawskim centrum.

regina bar

regina bar

Na krótką chwilę przeniosłam się do prawdziwie chińskiego lokalu z filmów. Delektowałam się cudownymi smakami i czułam, jak jedzące je wspaniale się bawię. Regina Bar to świetne miejsce do odwiedzenia z przyjaciółmi. Zamówicie wiele cudownych dań i będziecie delektować się genialnymi smakami, w przyjemnym miejscu i z dobrymi drinkami w rękach.

regina bar

regina bar

Sprawdźcie to miejsce koniecznie. Dla miłośników azjatyckiej kuchni (i nie tylko) – jak znalazł!

Regina Bar, ul. Koszykowa 1, Warszawa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz