Wisła

Kocham zimę. Gdy na dworze robi się pięknie, biało, na mojej twarzy pojawia się wielki uśmiech. Kiedy więc na pierwsze dni grudnia zostałam zaproszona do cudownego miejsca pachnącego już świątecznym klimatem, skakałam wysoko z radości. W końcu to moja ukochana zima. W piątek spakowałam rzeczy i wyruszyłam do Rezydencji pod Ochorowiczówką w Wiśle.

Pierwszy i ostatni raz w Wiśle byłam podczas ferii 10 lat temu. Nie najlepiej wspominam ten wyjazd i przyznaję, że odrobinę się obawiałam, czy ta Wisła z moich wspomnień nie została właśnie taka – szara i nudna. Jednak gdy dotarłam na miejsce zobaczyłam, że choć niewiele się zmieniło wizualnie, to miejscowość zasypana śniegiem wygląda cudownie, a atmosfera stała się dla mnie dużo bardziej przyjazna. Piękne zbocza gór porośnięte świerkami, teraz zamieniły się w niesamowitą zimową krainę.

Wisła

Wisła ciągnie się kilometrami doliną, wśród gór. Bardzo żałuję, że niestety nie zobaczyłam ich szczytów, ale to powód by tu wrócić może o bardziej słonecznej porze roku.

Ja wybieram się na spacer. Zaglądając to tu to tam. Chcę Wam pokazać perełki. Lekko nie po kolei, jednak myślę, że właśnie tak warto.

W Wiśle nie brakuje również mniejszych i większych atrakcji. Uroczy deptak z wieloma cukierniami i kawiarniami (podobno najepsza to „U Janeczki”), Aleja Gwiazd Sportu, Muzeum Beskidzkie, Muzeum Adama Małysza, cudowny, stary Pałacyk Miśliwski Habsburgów. Choć nie jest tego dużo, to idealnie nadadzą się jako odpoczynek od narciarskich szaleństw. Najpiękniej wyglądają nocą, gdy ulice rozświetlone są tysiącami świateł.

Wisła

Wisła

Wisła

Po zmroku Wisła wygląda naprawdę magicznie. Trochę, jak ze świątecznych pocztówek.

Wisła

Wisła

Wisła

Wisła

Jednak szczególnie zainteresowało mnie niezwykłe wręcz muzeum –  Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu. Dla mnie to najciekawsza atrakcja Wisły, a z całą pewnością najbardziej kulturalna i wyjątkowa.

Muzeum Magicznego Realizmu, nie bez powodu jest tak nazwane. Łączy w sobie odrobinę magii i niezwykłej sztuki z tym co dobrze znamy. Głównym powodem założenia muzeum, był mieszkający tu przez wiele lat Julian Ochorowicz. Psycholog, filozof, naukowiec, myśliciel. Wybiegał swoimi teoriami i poglądami daleko ponad swoją epokę. Dla mnie to postać niezwykła, którą poznałam dopiero tu, w Wiśle.

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Jego niezwykle ciekawa i zaskakująca historia opowiedziana jest na jednej z sal. Wiecie, że rozmawiał i prowadził badania z medium? To on uratował przed rozebraniem Wieżę Eiffela i to on stworzył teoretyczne podstawy działania telewizji. Niezwykły człowiek, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam, a działał on we Lwowie, czy Paryżu. Koniecznie przyjedźcie tu, by poznać jego historię.

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wiecie, że jestem wielką miłośniczką dzieł Daliego, a to właśnie jego dzieła, jako część kolekcji można podziwiać w Ochorowiczówce. Niezwykłe. Niektóre dobrze mi znane, inne mniej. Ciagle odnajduję w nich coś nowego i ciagle te obrazy zachwycają mnie bardzo mocno.

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

W sali obok można zobaczyć obrazy i rzeźby polskich artystów. Sztuka nowoczesna, którą bardzo krótko można określić, jako własnie ten „magiczny realizm”. Unoszące się w powietrzu skały, z tak realistycznymi szczegółami, że niemal wierzę, że może to istnieć gdzieś naprawdę. Zimowa sceneria, nad którą unosi się mroźne sklepienie katedry, czy w końcu maszyny latające, tak bardzo przypominające katedry, pałace.

Znajdziecie tu dzieła polskich artystów m.in. Jarosława Jaśnikowskiego, Tomasza Sętowskiego, Marcina Kołpanowicza.

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wisła Ochorowiczówka Muzeum Magicznego Realizmu

Wyobraźnia jest przecież nieograniczona. Te dzieła to potwierdzają!

Spacerowałam po wysokim śniegu i zachwycałam się atmosferą bardzo spokojnego miasteczka. Wisła nie tętni życiem, jak Zakopane. Tu jest spokojniej, ciszej. Mniej się dzieje, ale też nie napastują nas z każdej strony świecące badziewka do zakupu. Oczywiście w czasie ferii nie jest też aż tak pusto, ale za to jeśli lubicie spokój, to miejsce będzie dla Was dużo bardziej komfortowe. W dodatku z roku na rok rozbudowują się okoliczne stoki narciarskie. Więc zarówno początkujący, jak i niemal zawodowcy, znajdą tu stoki idealne dla siebie.

W okolicach Wisły można znaleźć urzekające ścieżki spacerowe, przejść się wśród gór, zobaczyć skocznie narciarskie, albo podjechać do zapory na Jeziorze Czerniańskim, czy w końcu zwiedzić Zamek Prezydenta RP. Jednak o tej zaśnieżonej stronie Wisły opowiem Wam w kolejnym już wpisie.

Będzie pięknie. Obiecuje.

 

 

 

ZapiszZapiszZapiszZapisz