Wisła Stara Winiarnia

Choć cudownie było siedzieć w ciepłym i przytulnym pokoju Rezydencji pod Ochorowiczówką, to jednak mnie ciągnęło niesamowicie, by zwiedzić trochę okolicę. Szczególnie taką, zasypaną śniegiem.

Wsiedliśmy z Ukochanym do samochodu i ruszyliśmy, by odkryć uroki okilc Wisły. W końcu samą Wisłę już odkryliśmy.

Zainteresowały mnie najbardziej wschodnie rejony. Tam, gdzie jest troche spokojniej, więcej gór i lasów.

Wisła

Jechaliśmy zasypanymi drogami, zachwycając się białymi widokami i spokojem tych miejsc.

wisła zima

Wisła

Piękne są te okolice. Całe ukryte za śniegiem.

Wisła

wisła

Choinki, niczym z zimowej krainy z bajek.

Wisła

Wisła

W okolicach mieści się Zamek Prezydenta RP, który w grupach można nawet zwiedzać. Ja miałam ochotę zobaczyć, jak prezentuje się ten modernistyczny pałac, ukryty na wzgórzach.

Zamek Dolny znajduje się na miejscu starego pałacu myśliwskiego Habsburgów, który na starych zdjęciach zachwycił mnie dużo bardziej, niż obecna bryła. Pałac służył, jak nazwa wskazuje, wyjazdom myśliwskim arcyksięcia Fryderyka i jego gościom. Niestety stary, drewniany budynek spłonął, a na jego miejscu wybudowano w 1929-31 rezydencję dla prezydenta RP – Zamek Dolny. Z usytuowanej nieco wyżej rezydencji głównej roztacza się wspaniały widok na góry i jezioro. Mnie niespecjalnie zachwycił jego widok, ale może Wy będziecie mieli ochotę wejść do jego wnetrza. Trzeba się wcześniej umówić na zwiedzanie, więc nie zapomnijcie o tym.

wisła zamek prezydenta rp

Zjeżdżamy w dół by odkryć panoramę jeziora czerniańskiego. Niestety dojazd do niego jest niemal niemożliwy (a już na pewno nie zimą), dlatego wybieramy się na Zaporę Wisła Czarne. Z niej roztacza się taki oto zimowy, cudowny widok.

Pięknie, choć przypomina mi bardziej zimową krainę Królowej Śniegu.

Wisła

Wisła

Wisła

Po krótkiej wycieczce zaczyna burczeć nam w brzuchcach, a na dworzu zaczyna robić się ciemno.

Wisła

Czas spróbować góralskich specjałów, dlatego kierujemy się na Starą Winiarnie, która jest cudownym miejscem do spędzenia wieczoru.

Już samo otoczenie jest naprawdę urocze. Wielkie czapy śniegu na choinkach i biała dróżka prowadząca prosto do ciepłego wnętrza Starej Winiarni (obok znajduje się Karczma U Karola, którą podobno też warto odwiedzić). Wszystko oświetlone delikatnym światłem latarnii.

wisła stara winiarnia

Wisła Stara Winiarnia

Wisła Stara winiarnia

Wnętrz już od progu zachwyca swoim zimowym klimatem.

stara winiarnia

Wszystko pokryte jest jakby śniegiem, gdzieniegdzie ze ścian wynurząją się konary drzew, a w bocznej części pali się ogień.

wisła stara winiarnia

wisła stara winiarnia

Ucztę zaczynamy od zimowej herbaty, która tu, w górach smakuje jeszcze lepiej.

wisła stara winiarnia

Bardzo tu kolorowo, przez ogrom dodatków, ale z drugiej strony – dzięki temu jest tak bardzo przytulnie. To też ma swój urok i w górach nie wyobrażam sobie innego klimatu.

wisła stara winiarnia

Mam wielką ochotę na zieloną sałatkę, więc zamawiam góralską wersję sałatki greckiej. Idealnie zaspokaja moje potrzeby związane z warzywami.

wisła stara winiarnia

A jako danie główne – pstrąg. W końcu nie wyobrażam sobie pobytu w górach, bez zjedzenia pstrąga.

wisła stara winiarnia

Ukochany zamawia steka z polędwicy wołowej z warzywami. Prezentuje się i smakuje naprawdę pysznie.

wisła stara winiarnia

Kiedy wszystkie nasze dania lądują na stole, możemy rozkoszować się klimatem miejsca i trochę odpocząć od zimowych temperatur.

wisła stara winiarnia

wisła stara winiarnia

Takie idealne miejsce do spędzenia ziomowego wieczoru.

W tej zimowej, choć bardzo ciepłej aurze kończymy dzień. Czyż ta zima w górach nie jest cudowna?

A największa zimowa zabawa jeszcze przede mną.

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz