malaga soho

Ostatni dzień w Maladze rozpoczynam pysznym śniadaniem. Ciężko w tym mieście znaleźć miejsce z dobrymi, zdrowymi i niesłodkimi śniadaniami. Jednak udaje mi się odszukać Noviembre (Calle Álamos 18). Uroczy lokal serwujący głównie śniadania, sałatki. Wszystko z bio, eko, zdorwych produktów i w atmosferze, która każdemu się spodoba.

Noviembre malaga

Klimatyczne miejsce, z mnóstwem kolorowego drewna, pięknymi ramami i lustrami.

Noviembre malaga

Noviembre malaga

Nikt tu się specjalnie nie spieszy, ale za to wszystko wychodzi sprawnie z kuchni. W takim otoczeniu aż przyjemnie posiedzieć dłużej.

W dodatku kawa jest tu pyszna.

Noviembre malaga

Śniadanie jest ogromne i przepyszne. Wielkie dwa tosty na pełnoziarnistym pieczywie (tych rodzajów pieczywa jest tu naprawdę mnóstwo), z awokado, jajkiem sadzonym i z bardzo aromatycznymi, orientalnymi przyprawami. Pyszne i tak sycące, że nie wiem, czy jeszcze coś dziś zmieszczę w siebie.

Noviembre malaga

Na śniadanie dla wybrednych i tych mniej, ten lokal będzie idealny. Pyszny, zdrowy, z dużym wyborem śniadań, sałatek, tostów, koktajli, a z tego co pamiętam i na słodko coś się znajdzie. Większość z nich możecie sami skomponować.

Co ciekawe lokal serwuje kanapki, sałatki, koktajle itp. przez cały dzień, więc jeśli będziecie mieli ochotę zjeść coś prostego, zdrowego i w dobrych cenach, to możecie do Noviembre przyjść o każdej porze.

Noviembre malaga

Po cudownym śniadaniu ruszam w miasto. Mam w planach zobaczyć dzielnicę Soho.

Już w dawnym korycie rzeki (jak mi się wydaję, a nigdzie nie mogę znaleźć informacji) widzę artystyczne zapędy. Są ogromne, kolorowe murale, ale i miejsce na skate park.

Trochę to miejsce jest opuszczone, a mimo to przyciaga swoimi kolorami.

malaga soho

malaga soho

Malaga soho

Zanim jednak dotrę do Soho w Maladze, postanawiam odwiedzić jeszcze jedno urocze miejsce – Mercado Central de Atarazanas. Targ pełen owoców, warzyw, ryb, mięs i innych cudów. Wszystko świeże, lokalne i pyszne. W dodatku w przepięknym otoczeniu – hala targowa ma cudowne witraże.

Kiedyś była to stocznia, klasztor, szpital, a nawet szkoła. Obecnie to budynek który przyciąga każdego miłośnika pysznego jedzenia. Kupicie tu nie tylko lokalne, świeże produkty, ale również zjecie podobno najlepsze tapasy w mieście.

Mercado Central de Atarazanas

Mercado Central de Atarazanas

Jest tu gwarno i tłoczno, ale za to bogactwo kolorów i zapachów zachwyca.

Mercado Central de Atarazanas

Mercado Central de Atarazanas

Mercado Central de Atarazanas

Mercado Central de Atarazanas

Soho w Maladze, to jak to Soho – najbardziej artystyczna dzielnica miasta. Wchodząc w nią warto jest zwracać uwagę na wszystko – dodatki, murale, kolorowe kamieniczki, sklepiki, kawiarnie. Tego jest tu naprawdę dużo i choć sama dzielnica duża nie jest, to można zgubić się w zakamarkach i zachwycać sztuką uliczną.

malaga soho

malaga soho

Sporo tu uroczych, artystyczny restauracji i kawiarni. Aż chce się w nich usiąść z książką i spędzić to słoneczne popołudnie.

malaga soho

malaga soho

malaga soho

Piękne budynki zachwycają, a w nich mieszczą się klimatyczne butiki i sklepy z odzieżą vintage. Mam wrażenie, że jestem w zupełnie innym mieście. W Soho w Maladze jest spokojnie, cicho, a w powietrzu unosi się duch artystycznych zmysłow.

Niektóre murale bawią, inne zmuszają na chwilę do zastanowienia.

malaga soho

malaga soho

Ludzie w kawiarniach uśmiechają się na widok mojego aparatu, zapraszając do środka.

Jednak ja szukam najciekawszych murali, bo tu na każdym kroku, w każdym zakamarku czai się artystyczne cudo.

malaga soho

Warto mieć oczy szeroko otwarte i spoglądać raz w dół, a raz w górę. Nigdy nie wiadomo co i gdzie się trafi.

malaga soho

malaga soho

Ten mural przypomina mi łasice kradnące jajka z Łodzi, ROA (więcej o nim możecie zobaczyć na kanale Architecture is a good idea). Moim zdaniem są bardzo do siebie podobne. Trochę figlarne, trochę zabawne i urocze.

malaga soho

W końcu wychodzę z dzielnicy Soho na słońce. Tu, przy porcie stoi ogromne koło młyńskie, które wozi turystów, chętnych ujrzeć Malagę z góry. Ja mam jednak nieco inne plany na spędzenie tego dnia.

malaga soho

Jednak taki, nawet krótki, spacer po Soho w Maladze wprawił mnie w cudowny nastrój (a może to zasługa śniadania?). Mam ochotę na więcej, ale ile można kręcić się wciąż po tych samych uroczych uliczkach. Soho inspiruje, więc koniecznie się tam wybierzcie. Choć na chwilę, może na kawę.

Czas na coś jeszcze bardziej kolorowego – na dzielnicę pełną kolorów i klimatu prosto z małego, nadmorskiego kurortu. O tym jednak opowiem Wam w kolejnym wpisie.

 

 

 

 

ZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz