Room Escape

Jakiś czas temu napisałam dla Was tekst o tym, jak ciekawie i nietypowo spędzić czas z przyjaciółmi. Jednym z pomysłów było wyjście do escape roomu. Od dłuższego już czasu planowaliśmy, że odkryjemy zagadki wspólnie, całą naszą grupą (na szczęście Room Escape zgodził się wpuścić dodatkową osobę, normalnie do pokoju wchodzi 2-5 osób) . My wybraliśmy się do podobno najlepszego w Polsce – Room Escape Warszawa zlokalizowanego w Warszawie, ul. Śniadeckich 1/15 (zaraz przy Placu Konstytucji).

Większość z nas była w escape roomie po raz kolejny (jedna osoba była po raz pierwszy), więc mieliśmy porównanie, ale i wiedzę, jak mniej więcej odgadywać zagadki, otwierać kłódki, jak sprawić, by nic nam się nie myliło.

Na sam początek zostaliśmy poinformowani o systemach tam działających, bezpieczeństwie oraz… co chyba najciekawsze, wprowadzeni w świat Indiany Jonesa. Krótki filmik z małą podpowiedzią i wchodzimy.

W głowach ciągle słyszymy muzyczkę z Indiana Jones, a przed sobą mamy komnatę pełną tajemnic.

Room Escape

Oczywiście nie mogę Wam zdradzić zagadek, ale uwierzcie, że nad niektórymi 6 mądrych głów namyślało się dość długo. Bez kilku podpowiedzi nie dalibyśmy rady, bo np. czegoś nie zauważyliśmy lub nie skojarzyliśmy (dotychczas, podobno tylko jedna ekipa wyszła z pokoju bez podpowiedzi).

Maski, dzidy, tajny szyfr. Czułam się jak Indiana w spódnicy, a w szkolnych czasach marzyłam o takich przygodach.

Klimat, ilość zagadek, gadżety podróżnicze – wszystko było perfekcyjnie przemyślane. Znajomość szczegółów z filmu może pomóc, ale można obejrzeć wcześniej film, by wprowadzić się w świat archeologii jeszcze bardziej.

Muszę przyznać, że muzyka budowała niesamowite napięcie, a tykający czas sprawiał, że mieliśmy momentami mocne parcie by szybciej odgadywać zagadki. Gorzej, że nie wszystkie dawały się tak od razu rozszyfrować.

Escape Room

Chyba każdy z nas wczuł się w zabawę w pełni. Każdy rozwiązał, choć jedną zagadkę. Do niektórych potrzebna była nie jedna, a dwie osoby. Mnóstwo śmiechu, a głowy nam momentami parowały od myślenia.

W końcu się udało! Podpowiedź z filmu przydała się i skończyliśmy zabawę, jeszcze 11 minut przed czasem. Czyż nie wyglądamy na prawdziwych odkrywców?

Escape Room

Moja ocena: 9/10 (jak na razie to najlepszy pokój zagadek, w jakim byłam)

Ocena moich przyjaciół: 9/10 (niektórzy nawet dawali 10)

 

Room Escape Indiana to najlepszy pokój zagadek, w jakim dotychczas byłam. Świetny scenariusz, nietypowe zagadki, jeszcze bardziej nietypowe odkrycia. Bawiliśmy się świetnie! I już planujemy zdobycie kolejnych. Może tym razem wcielimy się w bohaterów Włoskiej Roboty, czy Ocean’s Twelve w Muzeum, a może wejdziemy do tajemniczej Piwnicy, czy jednak postawimy na pokój Rycerski. To się okaże, choć największą chęć mamy na pokój Laboratorium, ale do niego jeszcze musimy się trochę podszkolić.

 

Jeśli chcielibyście dobrze bawić się z przyjaciółmi, to ja (i moi przyjaciele) polecam Wam właśnie Room Escape Warszawa. Dopracowany co do szczegółu, z mnóstwem genialnych rozwiązań. Będziecie się tu bawić do ostatniej sekundy, a później śmiać się i wspominać długo tą przygodę.

 

* Wpis powstał we współpracy z Room Escape Warszawa®.

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz