Sardynia przewodnik

Sardynia okazała się jednym z najpiękniejszych, jak i nie najpiękniejszym miejscem, w jakim kiedykolwiek byłam. Oczywiście wiele osób powiedziałoby, że przecież gdzieś dalej jest cudowniej, magiczniej, bardziej wyjątkowo. Jednak pomimo wielu już wspaniałych miejsc na świecie Sardynia okazała się jednym niesamowitym bogactwem, wszystkiego, co (dla mnie) najpiękniejsze.

Gdy myślę o Sardynii, od razu przypominają mi się wspaniałe widoki, cudowna woda, dzikie zwierzęta i słońce.

To nie jest wyspa dla leniwych, choć i tacy znajdą swoje piaszczyste plaże. To wyspa dla odkrywców, chętnych wyruszyć w najdalsze zakątki, by zachwycać się tym, co trudno dostępne.

 

Położenie

Sardynia to druga co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym. Druga, po Sycylii (o tej wyspie możesz przeczytać tutaj) włoska wyspa.

Większość terenu to góry i pagórki porośnięte makią śródziemnomorską. Na brzegu tworzą się niezwykłe laguny, a cała wyspa jest bardzo różnorodna na każdym niemal jej krańcu, chociażby ze względu na różnorodność geologiczną.

Kiedy lecieć?

Latem temperatury potrafią być nieznośne – zwłaszcza, gdy w pełnym słońcu chce się chodzić po górach. Dlatego najlepiej wybrać się tuż przed sezonem lub tuż po. Myślę, że czerwiec i wrzesień byłyby idealne. Zarówno na wycieczki, jak i kąpiele w wodzie. Sardynia wiosną może być naprawdę przepiękna, ale trzeba liczyć się z zimną wodą.

Zima jest dość łagodna (choć w górach wysokich pada śnieg, a temperatury schodzą poniżej 0), a lato bardzo gorące i suche.

Transport

Najlepiej na Sardynię dotrzeć samolotem – do Calgari lata np. Ryaner. Ewentualnie przesiadki w Rzymie, czy Mediolanie. Ewentualnie lotem czarterowym.

Samochodem to ponad 2000 km, więc jeśli macie czas i chęci na Eurotrip, to ten środek transportu można rozważyć. W innym wypadku – tylko samolot.

Na miejscu polecam wynająć samochód. Są takie miejsca, w które inaczej nie dotrzecie. Wiele też pięknych widoków mija się po drodze, więc czasem warto się zatrzymać.

Samochodów na wyspie jest niewiele i były momenty, że na drodze byliśmy sami. Jednak trzeba też wziąć pod uwagę, że jeździ się po stromych drogach, czy też po prostu w górach.

Po wyspie jeżdżą również autobusy, a nawet kolej. Jednak nie wszędzie jesteśmy w stanie nimi dotrzeć.

Nocleg

Sardynia uważana jest za luksusową wyspę. Szczególnie Costa Smeralda może okazać się przeraźliwie droga. Dlatego radziłabym omijać te rejony podczas szukania noclegu. Jednak już samo miasto Olbia i miejscowości od niego na południe mogą być ciekawą alternatywą.

Również wschodnie i północne wybrzeże mogą zachwycić i zaoferować nieco tańsze noclegi. Sama polecam Wam właśnie Olbię (świetna baza wypadowa), Alghero, czy Castelsardo. Urocze miasteczka z dużą bazą noclegową.

Sami spaliśmy w Hotelu Alessandro. Hotel ładny i bardzo czysty, wspaniały jeśli chodzi o wypady w inne miejsca. W dodatku widok na Olbię i port zachwyca o zachodzie słońca. Nie polecam jednak wykupywać tu jedzenia i nie zachwyci tych, co chcą być tuż przy plaży.

Sardynia wyjazd z biurem podróży

 

Informacje praktyczne

Na jak długo?

Moim zdaniem tydzień to za mało, żeby zobaczyć wszystko, co najpiękniejsze, nawet tylko w północnej części wyspy. Kilka miejsc musieliśmy odpuścić, a i tak uważam, że było bardzo intensywnie.

Plażowanie

Sardynia Costa Smeralda

Sardynia kojarzy się z przepięknymi plażami, czystą turkusową wodą i nie ma w tym przypadku. Nigdzie nie widziałam tak przepięknych plaż, jednak warto zwrócić uwagę, że te najpiękniejsze zazwyczaj są trudnodostępne.

W wielu miejscach z wodą stykają się skały. Jednak nawet miłośnicy szerokich, piaszczystych, łatwodostępnych plaż znajdą coś dla siebie. Chociażby we wspomnianej Olbi (Pittulongu) i okolicznych miejscowościach (Cala Moresca, Costa Paradiso), na Costa Smeralda, a także w Alghiero i Stintino (La Pelosa) oraz na wschód od Porto Torres.

Ceny

Europejskie. Nie widziałam wielkiej różnicy w wydatkach. Powiedziałabym nawet, że jest ciut taniej (nie licząc samego Porto Cervo) niż we Włoszech kontynentalnych.

Za duże, pełne kolacje w dobrych restauracjach, za dwie osoby płaciliśmy ok 50-80 euro.

Dzikie zwierzęta

Sardynia

Ciekawostką jest to, że na wyspie można spotkać wiele dzikich, luźno chodzących zwierząt – kozy, osły, krowy, dziki, muflony, a nawet spacerujące sobie po drodze konie. Pierwsze wrażenie było niesamowite, gdy osły zaczęły nam zaglądać przez okna do samochodu.

Oczywiście Sardynia to też wiele przepięknych zwierząt morskich.

Ciekawostki

  • Sardynia to wyspa wielu wpływów kulturowych.
  • 1,5 mln mieszkańców mówi po sardyńsku (wiele nazw napisanych jest w tym języku) – to mieszanka włoskiego, greckiego, arabskiego, łaciny, hiszpańskiego i katalońskiego.
  • Atlantyda – niektórzy badacze twierdzą, że to właśnie Sardynia mogła być mityczną Atlantydą.
  • Na terenie Sardynii znajduje się ok. 7000 nuragów, czyli wież tajemniczego pochodzenia.

 

Co zabrać?

Możecie się zdziwić, ale prócz oczywistych ubrań, strojów kąpielowych, zwiewnych ubrań, warto na Sardynię zabrać sportowy ekwipunek.

  • Wygodne, zakryte buty z grubą podeszwą. Najlepiej trekingowe.
  • Plecak
  • Krem z filtrem.
  • Kapelusz/czapka
  • Okulary przeciwsłoneczne
  • Ładną sukienkę/koszulę do Porto Cervo 🙂

Jedzenie

W sardyńskiej kuchni dominują warzywa, owoce, zioła. Moim hitem są oczywiście owoce morza. Coś przepysznego i wspaniałego – to głównie nimi objadałam się podczas wyjazdu.

  • Pene carasau – (carta de musica – „papier nutowy”) – cienkie placuszki podawane w restauracjach,
  • homary i langusty – szczególnie w okolicach Alghero
  • tuńczyk
  • macarones de busa – makaron przypominający pokrojone drobno spaghetti,
  • fregola – kuleczki z makaronu

 

Co zobaczyć?

[Więcej informacji o każdym miejscu znajdziecie klikając w poszczególne linki. Niemal o każdym miejscu powstał oddzielny wpis, więc nie chciałam tu tego przekopiowywać.]

Costa Smeralda

Szmaragdowe wybrzeże, które przyciąga największych bogaczy z całego świata. Trochę im się nie dziwię, bo widoki są jednymi z najpiękniejszych w Europie – turkusowa woda, zielone wzgórza i wyłaniające się z wody maleńkie wyspy.

Więcej o Costa Smeralda.

Sardynia Costa Smeralda

Porto Cervo

Bogate miasteczko, gdzie swoje domy mają tylko najbogatsi. Ale pomimo tego luksusu nie straciło piękna i uroku.

Więcej o Porto Cervo

Sardynia Costa Smeralda Porto Cervo

Marina

Mnóstwo białych jachtów unoszących się na turkusowej wodzie i kontrastujących z zielonymi stokami, kwiatami i czerwonymi dachówkami.

Sardynia Costa Smeralda

Piazzetta del Cervo (właściwie Centrum Handlowe)

Miasteczko utworzone specjalnie dla największych domów mody, najdroższych marek biżuteryjnych i najlepszych sklepów z jachtowymi dodatkami. Wszystko w pastelowych kolorach, z zakamarkami, placykami, tarasami, restauracjami i bujną zielenią niemal kontrastującą z całością. Miejsce, które na pewno warto odwiedzić, nawet nie po to by poczuć się jak milioner, ale ze zwykłej ciekawości, przyjrzeniu się widokom na mniejszy port i cumujące jachty oraz na pyszne owoce morza jedzone w Cafe du Port.

Więcej o Porto Cervo.

Sardynia Costa Smeralda Porto Cervo

Capriccioli

Jeśli chcecie wybrać się na jedną z plaż na Costa Smeralda, to polecam Wam właśnie plaże w Capriccioli. Ja wybrałam konkretnie Spiaggia di Romazzino i byłam zadowolona z widoków i ze względnego spokoju, jaki tam panował.

Sardynia Costa Smeralda

 

Golfo Aranci

Nie wiem czy to pierwsze wrażenie, czy samo piękno tego miejsca mnie zachwyciło. Widoki zapierające dech, urocze plaże (choć niewielkie) i wynurzające się z wody skalne wyspy.

Więcej o Golfo Aranci. 

Golfo Aranci

Cala Moresca

Dwie, małe, urocze plaże z czystą, niemal połyskującą wodą, złotym piaskiem i niesamowitymi widokami.

Więcej o Golfo Aranci – Cala Moresca. 

Golfo Aranci

Cmentarz

Za Cala Moresca można wybrać się na spacer ścieżką biegnącą wśród niskiej roślinności. Po kilku minutach docieramy do starego, angielskiego cmentarza. Trochę jest on zaniedbany, trochę straszny, ale pomniki znajdujące się na miejscu są na pewno ciekawą pamiątką przeszłości.

Cala Greca

Kilka minut za cmentarzem można dotrzeć do dużo bardziej dzikiej i niebezpiecznej plaży. Dużo tu groźnie wyglądających kamieni, a woda jest dużo mniej spokojna. Warto się jednak przejść tu na spacer, chociażby by rozprostować nogi.

Możliwe, że podczas odpływu jest tu większy obszar samej plaży, jednak dla mnie wyglądała ona dziko i groźnie.

Cala Greca

Olbia

Głównie miasto portowe, ale znajduje się tu też lotnisko. Nie ma wielu zabytków, ale jest wspaniałym miejscem wypadowym do odkrywania północnej części wyspy.

Największą i najczęściej odwiedzaną plażą w Olbi jest Pittulongu i choć ma dobre zaplecze, to trzeba liczyć się z dużymi tłumami.

 

Archipelag La Maddalena

Niektórzy twierdzą, że to najpiękniejsze miejsce na Sardynii. Myślę, że jest w tym dużo racji.

Warto wybrać się na wiele niesamowitych plaż – Spiaggia del Relitto, Cala Napoletana, Cala Coticcio, Cala Tahiti to tylko te największe perełki.

Tutaj więcej o La Maddalena.

La Maddalena

Miasteczko Maddalena

Niewielkie, ale urocze miasteczko z portem, do którego kursują promy z Sardynii. Piękne budynki, małe sklepiki ze wszystkim, co tylko może nam się przydać na plaży oraz dużo restauracji i kafejek.

Więcej o La Maddalena.

La Maddalena

Caprera

Mój numer jeden na Sardynii. Caprera, a właściwie jej plaże (Spiaggia del Relitto, Cala Napoletana, Cala Coticcio, Cala Tahiti) skradły moje serce. Trzeba przygotować się na 30-45 minutowy treking, ale widoki rekompensują każdy wysiłek. Najpiękniejsza jest Cala Napoletana. Turkusowa, czysta woda, białe skały, złoty piasek, zielone wzgórza – czy potrzeba czegoś więcej?

Jeśli interesujecie się historią, to warto zajrzeć również do muzeum Garibaldiego.

Więcej o La Maddalena – Caprera.

La maddalena cala napoletana

Capo d’Orso

Bardzo żałuję, ale nie dotarłam do wielkiego, skalnego niedźwiedzia górującego nad Palau. Widziałam go z daleka i robił wrażenie. Jeśli znajdziecie czas, energię i chęci wejdźcie zobaczyć go z bliska. Jeśli nie, to płynąc na La Maddalene, wypatrzcie go na szczycie góry.

 

Cossoine

Wioskę pośrodku odwiedziliśmy przejazdem i to w dodatku całkiem przypadkowo. Nie spodziewaliśmy się takich murali w tym miejscu. Choć o malowidłach na ścianach można przeczytać w wielu miejscach, to nigdy nie spotkałam się z Cassoine. Te murale, przedstawiające codzienne życie urzekły mnie najbardziej.

Więcej o Cossoine

Cossoine

Arco di S’Archittu

Po opisach tego miejsca spodziewałam się nieco więcej. Sam łuk jest dość mały, jednak białe skały, granat wody i tak zrobiły na mnie wrażenie.

Więcej o Arco di S’Archittu.

Bosa

Kolorowe miasteczko, o którym nigdzie wcześniej nie słyszałam. Każdy dom pomalowany na inny, żywy kolor, a im wyżej tym więcej kolorów. Jeszcze bardziej niesamowite są kolorowe kwiaty porastające uliczki i wejścia do wielu domów. Rzeka i zamek to dodatkowe atrakcje, dla których również warto odwiedzić to miasteczko.

Więcej o Bosa.

Sardynia Bosa

 

Alghero

Alghero to nie tylko piękne miasto, ale otacza je również niezwykła przyroda. W pobliżu znajdziecie wiele ścieżek trekingowych, niesamowite skały i wymagające wysiłku groty.

Capo Coccia

Przylądek wysunięty w morze. Widoki rozpościerające się z tego miejsca zachwycają. Nie da się przejść obojętnie obok punktów widokowych, nie zachwycić się drogą w kwiatach, czy w końcu nie rozmarzyć schodząc po 656 schodkach wykutych w skale, tuż nad przepaścią. 

Więcej o Capo Coccia.

Sardynia Alghero

Miasto

Coś ma w sobie to miasto, że mnie urzekło. Urocze, kamienne, wąskie uliczki, a może stare kościoły wplecione w zabudowę, a może mury odgradzające miasto od wody? Warto się tu wybrać, jeśli lubicie klimatyczne, choć turystyczne miasteczka z dużą bazą restauracyjną, rozrywkową, ale i wypoczynkową.

Więcej o Alghero.

Sardynia Alghero 

 

Cala Goloritze

Top of the top plaż na Sardynii. Dość ciężka, 1,5 h droga po kamieniach, w upale jest tego warta. Widoki roztaczające się na miejscu są wymarzonymi widokówkami z Sardynii. Dla leniwych – można dostać się tu z wycieczką, statkiem. Punkt obowiązkowy.

Więcej o Cala Goloritze.

Cala Goloritze

Cala Luna

Plaża leżąca niedaleko Cala Goloritze. Większość osób przypływa do niej drogą morską. Nie odnalazłam jednak żadnej drogi prowadzącej do niej na lądzie. Podobno jest taka możliwość.

Su Gorropu

Najgłębszy wąwóz w Europie. Na odkrywanie go trzeba poświęcić cały dzień i mieć odpowiednie, trekingowe buty. Spoglądając na niego z oddali robił wrażenie, a w środku dopiero zachwyca. 

Więcej o Su Gorropu.

Gola su Gorropu

Droga SS125

To droga biegnąca przez środek wyspy. Wijąca się po wzgórzach z widokami na zielone wzgórza, jezioro – Lago del Cedrino, na kanion – Su Gorropu. Przepiękne widoki pośrodku wyspy, które warto zobaczyć, a są tak różne od wspaniałego wybrzeża.

Więcej o Su Gorropu i SS125.

Arbatrax

Może nie jest to najpiękniejsze miasto, ale widziałam tam jeden z najpiękniejszych zachodów słońca na wyspie. Jeśli chcecie dobrej bazy wypadowej do Su Gorropu, czy Cala Goloritze, Cala Luna i innych niezwykłych miejsc, to warto to miejsce rozważyć, a wieczorem wybrać się na pyszne langusty do Il Faro.

Sardynia Arbatrax

 

Rena Majore

Niektórzy twierdzili, że to różowa plaża (ta właściwa znajduje się na Archipelagu La Maddalena), ale choć róż był tylko w zachodzie słońca, to uważam, że była to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie.

Otoczona groźnymi, postrzępionymi skałami, szeroka, biała z magiczną aurą unoszącą się w powietrzu.

Więcej o Rena Mojore.

Rena Majore

 

Castelsardo

Niewielkie, ale urocze miasteczko z górującym nad nim zamkiem i plażami niemal wyrwanymi morzu (podobno znajdują się tu naturalne baseny, ale mi nie udało się do nich dotrzeć). Warto tu się zatrzymać choć na chwilę.

 

Sassari

Bogate architektonicznie miasto, które jest stanowczo za mało doceniane. Spacerując po uliczkach i placach, czułam się trochę niczym w Hiszpanii. Tu czas płynie leniwie, a słońce odbija się od jasnych budynków. 

Więcej o Sassari.

Sassari

 

Stintino

Magiczne miejsce na fotografiach, ale mnie ogromnie zawiodło. Piękna, turkusowa woda, groźnie wyglądające wyspy i tłumy na plażach.

Więcej o Sassari, Stintino i Castelsardo.

Stintino

 

Czy warto? 

Oczywiście, że warto. Ja zostawiłam serce na Sardynii i choć rok wcześniej myślałam, że Sycylia jest przepiękna, to jej siostra Sardynia przebiła ją niesamowitymi widokami (Sycylia króluje w sferze kultury i jedzenia). 

Moim zdaniem urok tej wyspy można poznać tylko chodząc po górach, męcząc się na górskich szlakach i pływając w krystalicznie czystej wodzie. Gdy dotrze się do przyrody, dopiero wtedy wyspa nas pochłonie i rozkocha w sobie. 

Sama żałuję, że dotarłam do niej tak późno, ale za każdym razem gdy ona pojawia się w głowie, czuję jak wzywa mnie by znów ją odkrywać kawałek po kawałku.

 

Nie potrafię uwierzyć, że jest tak niezwykłe i przepiękne miejsce, tak blisko, w Europie. Moje serce nadal tęskni za wszystkimi widokami. Nie wierzcie zdjęciom i opisom Sardynii – w rzeczywistości jest jeszcze piękniej.