najlepsze seriale

Po liście najlepszych oglądanych przeze mnie filmów, przyszedł czas na seriale. Robiąc tą listę, zaskoczyło mnie ile jest tych tytułów. Później pododawałam jeszcze starsze seriale (ale nie te bardzo stare), które tak samo uwielbiam, a może ktoś jeszcze o nich nie słyszał i tak powstała lista najlepszych seriali, jakie oglądałam. Mam nadzieję, że nie zapomniałam o niczym.

Oczywiście, jak można się spodziewać, większość seriali można oglądać na Netflixie lub HBO GO. Umówmy się, że obecnie każdy ma do nich dostęp i warto to wykorzystać.





Casa de Papel

Mój hit ostatnich miesięcy, a nawet lat. Zaskoczył mnie pod każdym względem i stał się największą perełką tego zestawienia. Fantastyczny, trzymał przez cały czas w napięciu i nie mogę się doczekać kolejnego sezonu, choć ciekawa jestem, co tym razem twórcy wymyślą.

Casa de Papel opowiada historię napadu na mennicę królewską w Madrycie. Cały plan jest wręcz genialnie opracowany przez Profesora, który krok po kroku pociąga za sznurki. Oczywiście nawet najwspanialszy plan nie obędzie się bez wpadek i ratowania totalnej katastrofy.

Dla mnie to najlepszy serial ostatnich lat i tego zestawienia. Trochę przypominał mi Prison Break, ale te postaci są jednak dużo ciekawsze, pełniejsze.



Black Mirror

Wielokrotnie podrzucałam Wam ten serial. Każdy odcinek opowiada zaskakującą, przerażającą historię, jaka może się wydarzyć w przyszłości. Maszyny rządzą światem, coś co ma nam pomóc – zmienia życie w koszmar.

To nie jest łatwy serial, ale po każdym odcinku czeka Was analiza przedstawionej wizji, dlatego najlepiej oglądać go z kimś, by swoje przemyślenia przetrawić, przegadać.



Sex Education

Trochę lżejszy, ale genialny. Moim zdaniem powinno się go puszczać w szkołach. O tym jak sex potrafi być zawiły i jak wiele problemów ze sobą niesie, a zarazem jak prosty i przyjemny może być. Mówi o wszelakich aspektach pierwszych młodzieńczych uniesień – o bliskości, o dopasowaniu, o problemach. Wszystko pokazane w bardzo ludzki sposób.

Wciąga i to nie tylko młodych. Przy tym bohaterowie są po prostu zabawni ciekawi i bardzo prawdziwi.



Ty

Ile informacji o Tobie można znaleźć w Internecie? Ile z nich można przeciwko Tobie wykorzystać? Co jeśli znajdzie się stalker, próbujący Cię zdobyć i na podstawie tych danych zagrać na Twoich emocjach.

To nie jest może najbardziej ambitny serial, ale świetnie się go ogląda, porusza ciekawe zagadnienia, a przede wszystkim zmusza do większej kontroli nad własnym zachowaniem w Internecie.



Narcos

Przed Casa de Papel to był mój największy hit ostatnich lat. Nadal uważam, że to genialny serial (każdy sezon). Biznes narkotykowy rozrysowany w każdym aspekcie. Pokazane są nie tylko jego ogromne plusy dla baronów narkotykowych, ale również jakie zagrożenia ze sobą niesie i jakie działania niemalże są wymuszane. Oparty na prawdziwych wydarzeniach, więc wstawki telewizyjne co jakiś czas pojawiają się na ekranie, mrożąc krew (przynajmniej moją).

Same historie przeplatają się, mieszają, opowiadając jedną wspólną historię wielkiego narkotykowego biznesu w Ameryce Południowej. Korupcja, zabójstwa, porwania dla okupu i próba zawładnięcia każdym państwowym urzędnikiem.

Dla mnie fantastyczny w każdym calu. A „hijo de puta” tak z gracją wypowiadane przez Escobara niemal w każdym zdaniu, jest po prostu kultowe.



Mindhunter

Wejdźmy w głowy największych zabójców amerykańskich. Co się w nich kryje, co spowodowało, że stali się niemal bestiami. Serial przegadany, ale każda historia mrozi krew i wciąga.



The Crown

Zawsze wydawało mi się, że Królowa Elżbieta jest dość sztywna, ale po obejrzeniu tego serialu widzę ją w zupełnie innym świetle. Fantastycznie zagrana historia panowania Elżbiety. Jej życiowe problemy, niełatwe czasy dla kraju i rodzina, która w tym wszystkim nie pomaga.

Cudownie zrealizowany, wciągający, czasem smutny.



Ostre Przedmioty

Czysta melancholia w kilku odcinkach. Serial oparty na książce, który krok po kroku odkrywa historię rodziny, głównej bohaterki, oraz tajemnice zbrodni mających miejsce w małym, amerykańskim miasteczku.

Wciąga, wprowadza niepokój. A zakończeni, to istne mistrzostwo, którego raczej nikt się nie spodziewał.



Opowieści Podręcznej

W świecie, gdzie ludzie tak zniszczyli środowisko, że kobiety są bezpłodne, rządzą mężczyźni. Istnieje klasa panów i podwładnych, którzy są marionetkami. Płodne kobiety rodzą dzieci Panom.

Przerażająca wizja świata rządzonego przez system totalitarny. Nigdy nie chciałabym żyć w takich czasach, więc nawet ku przestrodze warto go obejrzeć.



Chef’s Table

Jako miłośniczka gotowania nie mogłam ominąć tej serii. Najlepsi kucharze świata opowiadają o swoich restauracjach, produktach, pomysłach na sztukę na talerzu. Skąd wzięła się ich miłość do gotowania, gdzie się tej sztuki nauczyli oraz co i dlaczego w takiej formie podają na swoich restauracyjnych stołach.

Chciałabym kiedyś kilku z nich odwiedzić i zachwycić się każdym kęsem tych pysznych pomysłów.



Abstrakt sztuka designu

Podobny koncept, co Chef’s Table, ale tym razem przedstawieni są najwięksi mistrzowie designu. Jak pracują, skąd biorą inspirację, jak wyglądała praca nad ich największymi dziełami.

Otwiera oczy i pomaga tworzyć własne, wyjątkowe kreacje.



The Affair

W tym serialu najbardziej podoba mi się koncepcja pokazania tego samego wydarzenia z dwóch perspektyw – każdego z bohaterów. Czasem okazuje się, że opowiadane historie znacząco się od siebie różnią, czasem są bardzo podobne. Z psychologicznego puntu widzenia to naprawdę ciekawy serial, omawiający wiele ludzkich zachowań i ich przypuszczalnych motywów.

Czasem się trochę dłuży, sama historia zdrady nie jest jakoś szczególnie porywająca, ale warto się zagłębić, bo historie poszczególnych osób są naprawdę dobrze opisane.



Sherlock

Mój ulubiony książkowy bohater w nowszej, współczesnej wersji. Genialny detektyw rozwiązuje zagadki bazujące na historiach napisanych przez Doyla. Realizacja i samo opowiadanie historii – nie wspominając o wejściu w głowę Sherlocka jest po prostu genialne.

Czasem można sprawdzić znajomość książek i ich współczesną interpretację.



House of Cards (bez ostatniego sezonu)

Polityczne intrygi. Ukazanie ile można przekroczyć granic w drodze na szczyt. Te gierki, misternie opracowane plany, rozwiązywanie bierzących problemów politycznych, przekupstwo, układy i zdrady przyjaciół. Świat polityczny, w którym nie można nikomu ufać i trzeba zapomnieć o kręgosłupie moralnym.

Z tymi sezonami bywa różnie – raz lepsze, raz gorsze, ale ostatniego lepiej zupełnie nie oglądać. Brakuje w nim Franka Underwooda.



The Komynski Method

Zabawne, krótkie odcinki z największymi, lekko podstarzałymi już gwiazdami kina. Zabawne, czasem zgryźliwe rozmowy dwóch przyjaciół.

Idealny, jako szybka odskocznia od codzienności, która mimo wszystko wnosi coś więcej niż tylko zabawę.



Księga Czarownic

W naszym świecie nawet współcześnie żyją czarownice, wampiry i demony. Wzajemnie się nie znoszą. Po wiekach, głównej bohaterce ukazała się tytułowa Księga Czarownic, podobno mówiąca o tym, jak zgładzić wampiry z tego świata. Teraz ona, wraz z Wampirem postanawiają wprowadzić porządek do tego świata i pokazać, że te rasy nie musza się ze sobą nie zgadzać.

Nie oceniajcie mnie za ten tytuł, ale uważam, że historia czarownic, wampirów i demonów jest tu naprawdę wciągająca. Oczywiście nie jest to arcydzieło, choć same sceny i historia może się Wam spodobać. Raczej dla dziewczyn kochających się w romansach, niż stąpających twardo po ziemi, ale jako totalne odmóżdżenie sprawdza się doskonale.





Oto moje zestawienie seriali, które najbardziej mnie wciągnęły i pochłonęły. Przyznaję, że wiele godzin na nie poświęciłam, szczególnie gdy już padałam po pracy, czy godzinach nauki. Coraz częściej uważam, że seriale nie tylko powinny dawać rozrywkę, bawić, ale czasem też czegoś nauczyć, a już genialnie by było, gdyby zmieniały myślenie.

Na wiele nowych sezonów czekam. Jeśli macie do polecenia coś więcej, to koniecznie dajcie znać w komentarzach. Mam wrażenie, że już wszystko, co dobre obejrzałam i brakuje mi nowych seriali.