Wyścigi Konne Służewiec

Po Śniadaniu w Aioli i spoglądaniu na Warszawę z wyższej perspektywy postanowiliśmy ruszyć na Wyścigi Konne na Służewcu. Zapakowaliśmy się do samochodów i zdążyliśmy jeszcze przed pierwszą gonitwą.

Tym razem było jakoś tak dziwnie pusto i spokojnie (w porównaniu z wielkim otwarciem sezonu, który mogliście zobaczyć na Instagramie i Snapchacie -> thiefoftheworld trzy tygodnie temu).

Zakupiliśmy bilety na strefę VIP (VIP – 15zł, normalny – 5 zł) i ruszyliśmy na trybunę główną. Okazuje się, że właśnie ta trybuna, na której siedzieliśmy przyjemnie podczas naszych dotychczasowych wizyt, jest cała w remoncie i tylko kawałek jest do dyspozycji gości. Cóż… obecnie nie opłaca się kupować biletów VIP (przynajmniej dopóki nie ukończą remontu), a namiot postawiony tuż za metą nie rekompensuje braku widoku na cały tor.

Wyścigi Konne

Podczas zeszłorocznych gonitw występował Bronisław, który zrzucił dżokejkę z siebie i jeszcze na nią nadepnął, po czym pobiegł w świat. Po jakimś czasie, kiedy w końcu udało się go złapać, zmienili mu dżokeja i wystartował. Uwaga! Wygrał! Jakie były moje pierwsze słowa, gdy dowiedziałam się, że biegnie i tym razem? „Stawiam wszystko na Bronisława!”. I postawiłam 30 zł!

Wyścigi Konne

Wyścigi Konne

Prawdopodobnie się domyślacie co się stało… wszystko przegrałam. Bronisław nie dał rady.

Wyścigi Konne

Z resztą nie on jeden. Jest jedna zasada – jeśli chcecie wygrać, to nie stawiajcie, na konia, na którego ja stawiam. Macie zagwarantowane, że przegra.

Wyścigi Konne

Wyścigi Konne

Przed każdą gonitwą zawierane są zakłady. Jeden, najprostszy zakład kosztuje 3 zł i obstawia się wtedy jednego, zwycięskiego konia. Co prawda wygrana jest też najmniejsza z możliwych, ale emocje są i tak ogromne. Dla kogoś, kto chce się dobrze bawić, a może nie zna się specjalnie na koniach – jest to na pewno najbezpieczniejsza forma zakładów.

Wyścigi Konne

Wyścigi Konne

Oczywiście najpierw możecie podejrzeć konie, jak się zachowują, jak wyglądają. Szkoda, że dla mnie liczy się tylko ich maść i nie zauważam, żadnych charakterystycznych i ważnych szczegółów.

Wyścigi Konne

Tym razem zaryzykowałam i zaczęłam kombinować. Wytypowałam 5 najlepszych koni, które miały szansę przybiec jako pierwsze w 5 kolejnych gonitwach. Jak się domyślacie, nawet jeden z wymienionych przeze mnie koni nie wygrał. Za to Ania obstawiła kolejne 4 zwycięskie konie i była tylko o krok od wielkiej wygranej.

Wyścigi Konne

Do ostatniej gonitwy wytrwała już tylko grupka ludzi, głównie starsi panowie, którzy przychodzą na wyścigi co gonitwę, prowadzą statystyki i dobrze znają każdego biegnącego konia.

Wyścigi Konne

Wyścigi Konne

Na całe szczęście chociaż Ukochanemu udało się zgarnąć kilka złotych w ostatniej gonitwie, a właściwie obstawił trzy zwycięskie konie w 3 kolejnych gonitwach. My za to między gonitwami, w zwykłej strefie (bilet Vip upoważnia do przebywania zarówno na VIPie, jak i na zwykłej trybunie) wygrzewaliśmy się na słonku.

Wyścigi Konne

Wyścigi Konne Służewiec

Cały dzień na świeżym powietrzu, w emocjach to idealny powód by ucztować. Ma być prosto, z mięsem (czyli po męsku) i w miarę tanio. Zatem kierunek jest oczywisty – Prosta Historia na Saskiej Kępie (ul.Francuska 24).

Prosta Historia

Prosta Historia

Sam lokal jest niewielki, ale ja go po prostu uwielbiam. Wystrój prosty, trochę wykorzystanie industrialu – lampy uliczne nad głowami, żarówki jako wazony. Metal, szkło i prostota.

Prosta Historia

Mają dużo prostych dań (burgery, makarony), ale czasem zaskakują fikuśnymi kombinacjami, a równie pysznymi.

Wybrałam na początek krem z buraczków, który całkowicie skradł moje serce. Jest bez porównania lepszy od niejednego barszczu.

Prosta Historia

Jeśli lubicie na ostro, to proponuję piekielnego burgera – Diabolo. Mięso jest najlepszej jakości i idealnie komponuje się z dodatkami w postaci bekonu, cheddara, jalapeno, sałaty, pomidora, czerwonej cebuli i sosu green chilli. To ulubiony burger Ukochanego.

Dla tych co wolą troszkę delikatniej proponuję delikatniejszą jego wersję – New York (wołowina, prażony bekon, cheddar, sałata, ogórek konserwowy, pomidor, czerwona cebula).

Co ciekawe bułki są wypiekane każdego dnia na miejscu.

Prosta Historia

Warto też spróbować krewetek – co prawda to maleńka przekąska, ale wyśmienicie przyrządzona. Moja siostra zakochała się w ich smaku i postanowiła sama robić krewetki w domu.

[Zdjęcie z Instagrama mojej siostry, jeśli już mnie obserwujecie -> thiefoftheworld, to polecam też zacząć obserwować moja siostrę, instruktorkę zumby w Poznaniu -> justina_paraiso ]

Prosta Historia

Makarony również zasługują na uwagę, choć nie pamiętam już który z nich próbowałam.

Ja tym razem wybrałam coś z karty sezonowej. Halibut w puree z pietruszki i selera z glazurowaną marchewką i solirodem. On nie tylko pięknie wyglądał, ale smakował po prostu rewelacyjnie.

Prosta Historia

Prosta Historia

W tym wszystkim najlepszy jest i tak Sernik New York! Ten sernik jest po prostu perfekcyjny – idealnie delikatny, rozpływający się i sprawiający, że człowiek z każdym kęsem staje się coraz bardziej szczęśliwy. Ja raczej dość szybko wszystko zjadam, ale w przypadku tego sernika NY delektuje się maleńkimi kęsami. Nie jadłam lepszego sernika nigdzie indziej i co jakiś czas staram się przyjść do Prostej Historii chociaż właśnie na niego.

Prosta Historia

Do Prostej Historii warto wstąpić na lunch, na pyszną kolację, ale przede wszystkim na Sernik i Herbatę z konfiturą wiśniową – Cherry time. Jest tu prosto, smacznie, a czas płynie tu szczególnie miło. Co, jak co, ale nazwa – Prosta Historia – zobowiązuje.

Prosta Historia

Napis na ścianie sprawił, że na chwilę zatrzymałam się by pomyśleć właśnie o tych małych i prostych rzeczach z których składa się każdy nasz dzień. Bo przecież można się cieszyć ze wszystkiego –  z każdego promyka słońca, przebijającego się prze chmury, z samych emocji towarzyszących kibicowaniu, z pysznego dania, czy przede wszystkim z celebrowania spotkań z przyjaciółmi.