Zorza

Weekend. Otwieram oczy i wiem, że może to być dobry dzień nawet pomimo braku słońca za oknem.

Dziś przyjeżdżają do nas znajomi z bardzo dalekich stron świata. Więc już nie mogę się doczekać śniadania z nimi. Tym bardziej, że śniadanie dziś jemy w Zorzy na Żurawiej.

W tych pawilonach na Żurawiej w weekendy gromadzi się pół Warszawy (drugie pół na Mazowieckiej, albo Placu Zbawiciela), więc pewnie właśnie dlatego mnie tam wtedy nie znajdziecie. Za to na śniadanie zawsze miło jest wpaść do tak przyjemnego miejsca.

zorza

Sam lokal wydaje nam się duży i przestronny. Łączy w sobie zarówno czasy PRLu, jak i nowoczesności – może nawet lekko glamour (jeśli będziecie w Zorzy, koniecznie odwiedźcie złotą łazienkę).

zorza

Mój wzrok przyciągają wielkie żyrandole, które obecnie służą jako kwietniki.

zorza

Ogromnie ciężkie są za to karty menu, w których bez problemu odnajdujemy śniadaniowe menu. Wydaje mi się, że Zorza ma jeden z większych śniadaniowych wyborów w Warszawie.

Zorza

Zorza

Kawa tu jest tak dobra, że bez problemu wypijam aż dwie duże filiżanki.

Każdy z nas zmówił inne śniadanie – podzieliliśmy się na dwa obozy – jajeczny i na słodko.

Ja oczywiście wybrałam jajecznicę z płatkami czarnej trufli. Samych trufli jak widać, specjalnie nie widać – za to ich aromat delikatnie unosił się w powietrzu. Do tego słodka brioszka.

Zorza

Ukochany zamówił omlet z suszonymi pomidorami.

Zorza

A nasi goście – owsiankę z owocami.

Zorza

I tost francuski ze śliwkami smażonymi w cukrze, miętą i sosem waniliowym.

Zorza

Jedyny minus to wielkość tych śniadań. Myślę, że spokojnie można by było zamówić aż po 2 na osobę.

Za to smak każdego był niesamowicie oryginalny, dopracowany co do szczegółu. Jeśli lubicie takie nietypowe połączenia to powinno Wam się spodobać.

Ze względu na wspomnianą już wielkość porcji – zamówiliśmy sobie jeszcze kilka dodatków – frytki z batatów, frytki z ziemniaków z tymiankiem, chipsy z batatów, pomidory ze śmietaną i prażone migdały.

zorza

zorza

zorza

zorza

Zorza

zorza

Mi najbardziej smakowały tymiankowe frytki i chipsy ze słodkich ziemniaków z solą morską. Z resztą to właśnie te dwie przystawki zniknęły w oka mgnieniu. Migdałów za to specjalnie nie polecam.

Każdy z tych dodatków idealnie sprawdzi się podczas wieczornych spotkań – do piwa, drinków, czy wyciskanych soków.

A skoro już o sokach mowa – znajdziecie w Zorzy pyszne, choć bardzo oryginalne smaki.

zorza

My wybraliśmy cztery: Antyoksydanty, Detoks, Odprężenie, Zdrowie.

Antyoksydanty to połączenie marchewki z imbirem i trawą cytrynową. Właściwie czuć tylko marchewkę, co dla miłośników pomarańczowego warzywa jest przecież cudowne.

Detoks – jarmuż z ananasem, jabłkiem, cytryną i imbirem. Bardzo dobry i zdrowy!

Odprężenie – jabłko z ogórkiem, limonką i kolendrą. Za każdym łykiem odpływałam – odprężenie rzeczywiście może nastąpić. Ja po prostu się wyciszałam i uspokajałam od niego.

Zdowie – gruszka z jabłkiem i szpinakiem. Pycha!

Ten ostatni był moim zdaniem najlepszy, za to najmniej smakowało mi Odprężenie – niestety kolendra zbyt mocno zdominowała całość.

Zorza

Odwieźliśmy znajomych na Pragę, a że przejeżdżaliśmy koło parku z piękną bramą wejściową postanowiliśmy zrobić sobie mały spacer.

Park Obwodu Praga AK

Ten park to Park Obwodu Praga Armii Krajowej przy ul. Grochowskiej.

Park Obwodu Praga AK

Zorza

Zorza

Spódnica Asos / T-shirt Yeah Bunny / Sweter Mango (podobny tu, tu, tu) / szpilki Ryłko (najwygodniejsze szpilki jakie miałam!) / Zegarek Daniel Wellington

Zorza

Ogród otwarty jest od rana do zmierzchu. Wewnątrz znajdziecie fontannę, ławeczki, plac zabaw, a nawet boisko do gry. Ale przede wszystkim jest pięknie zielono, a teraz kiedy wszystko kwitnie – również kolorowo.

Park Obwodu Praga AK

Park Obwodu Praga AK

Po pięknym poranku czas na odrobinę obowiązków weekendowych – zasiadam do komputera, nadrabiam zaległości i w końcu odwiedzam rodzinę.

Mam nadzieję, że kolejna śniadaniownia (choć w sumie nie tylko śniadaniownia) Wam się podoba. Może uda Wam się odwiedzić ją w ten weekend.

Oby jeszcze pogoda się poprawiła i aby nareszcie móc założyć letnie sukienki! Trzymam kciuki!

 

 

Jestem bardzo ciekawa, jak Wam się podoba zestawienie ciekawego miejsca z odrobiną mody. Dajcie koniecznie znać w komentarzach!