Zalew Zegrzyński

Rok temu wybraliśmy się nad Zalew Zegrzyński by popływać trochę łódką, jednak wtedy wiatr mocno dał się nam we znaki. Musieliśmy cumować w porcie i wracać do domu (bujanie łódki przy dużych falach nie służy spożywaniu pokarmów).

Tym razem Zalew Zegrzyński odwiedziliśmy w piękny, słoneczny dzień. Wyobraźcie sobie piękne słońce, złoty piasek pod stopami i szum wody – cudowny sposób na spędzenie wolnego czasu.

Nasz dzień rozpoczęliśmy na śniadaniu w Jeffsie na Polach Mokotowskich. 4 niemal te same śniadania – w kwestii śniadań jesteśmy zgodni. Do tego przepyszna kawa śniadaniowa z cynamonem, serwowana bez ograniczeń.

Ruszamy w stronę zalewu.

Spodziewamy się większych tłumów, a nad samym jeziorem okazuje się być dość pusto – nie licząc pojedynczych leżaków i parasolek rozstawionych na plaży. Sami zajmujemy jedną z drewnianych parasolek, rozkładając dookoła koce i piknikowe akcesoria.

Po tafli jeziora delikatnie suną żaglówki, a tylko co jakiś czas woda zostaje zmącona przez pędzące motorówki.

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Nie mamy specjalnie planów na ten dzień – chcemy delektować się wspólnym spędzaniem czasu, naturą i odrobiną bąbelków z prosecco.

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Z resztą prosecco jest jakby stworzone do delektowania się życiem z przyjaciółmi, do rozkoszowania się przepięknymi widokami i do uśmiechania się na samą myśl o podróżach do włoskich winnic.

Zalew Zegrzyński

My, dziewczyny, układamy się wygodnie na kocach i wystawiamy twarze do słońca. Panowie za to zabierają się za sporty – baseball, frisbee, czy nawet piłka ręczna.

Są też amatorzy kąpieli w brudnym jeziorze – na szczęście nikt z nas nie wpadł na taki genialny pomysł. Już nawet nie wspominając o tym, że przecież nie powinno się kąpać do św. x któregoś (Mój dziadek mawiał, że nie powinno się kąpać do któregoś dnia w czerwcu, ale oczywiście nie pamiętam jaki to święty), to woda w tym jeziorze jest nadzwyczaj brudna.

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Kapelusz Asos (podobny tu, tu i tu) / Kimono H&M / t-shirt Promod (podobny tu i tu) / espadryle H&M

Zalew Zegrzyński

Po południu na plaży zaczyna się robić tłoczno. Zbierają się tu miejscowi i Warszawiacy, a jeszcze na terenie ośrodka zaczyna się coś dziać – zabawy dla dzieci, koncerty – rodzinny festyn.

Zalew Zegrzyński

Zalew pełni funkcję kurortu Warszawskiego – trochę niczym Long Beach / Newport pod Nowym Yorkiem. My wybraliśmy plażę w ośrodku Promenada w Białobrzegach (parking płatny 10 zł). Znajdziecie tu nie tylko piaszczystą plażę, parasolki, ale również Beach Bar, Country Saloon (jeśli akurat nie odbywa się tu żadne inne wydarzenie), pomost z możliwością wypożyczenia kajaków, łódek, czy rowerów wodnych.

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Jeśli macie patent żeglarski, to wypożyczycie w pobliżu również żaglówki.

Zalew Zegrzyński

Oczywiście możecie również przyjechać tu na weekend, a nawet dłużej – ośrodek oferuje noclegi, choć o ich standardzie się nie wypowiadam, bo nigdy nie byłam w żadnym z budynków.

Zalew Zegrzyński

Zalew Zegrzyński

Nad zalewem jest sporo ładnych plaż (Nieporęt, Serock, Wieliszew), ale w czasie wakacyjnym może być problem z ich dostępnością, a właściwie z brakiem miejsca na nich.

Jeśli macie ochotę na chwilę wyskoczyć z miasta, delektować się naturą, popływać żaglówką lub po prostu poopalać się na plaży, to Zalew Zegrzyński, będzie do tego najlepszym rozwiązaniem – w końcu to najbliższy warszawski kurort.