Phuket

Tydzień temu spanikowałam. Byłam przekonana, że to właśnie wtedy wypada ostatni piątek miesiąca, a ja nie mam dla Was nic do polecenia. Na szczęście okazało się, że to nie ta data, a co więcej zapisanych linków mam całkiem sporo. Niektóre są prawdziwymi perełkami.

 

Internet

Przyznam Wam się do czegoś. Od lat męczyła mnie ciekawość, jak żurawie budowlane są montowane i demontowane. Choć uwielbiam cały kanał Architecture is a Good Idea, to umówmy się – temat żurawia chyba wszystkich nurtował.

Czasem zastanawiamy się, czemu nie wychodzi nam jakiś biznes, czemu się nie rozwijamy. W tym wpisie może dowiecie się choć po części, czemu tak się dzieje. Czemu freelancer nie zarabia? Na to pytanie odpowiedziała JestRudo.

Nie mam konkretnego wpisu, ale moim hitem tego miesiąca stał się blog Z neta wzięte. Genialne spojrzenie na świat i trafne spostrzeżenia. Obok PigOut’a to mój ulubiony blog rozrywkowy.

Style Digger jak zwykle niezawodnie o tym, czemu ubrania nam się niszczą. Może warto zmienić choć cześć przyzwyczajeń i zwracać na niektóre rzeczy, większą uwagę. Ja staram się wybierać ubrania tylko z dobrych tkanin, czy też zwracam uwagę na szwy, ale kilka dobrych rad i tak powinnam zacząć stosować i u siebie.

Kanał Courtney Scott i współtworzony z The Blonde Abroad – Girls Meet Globe. To prezenterka telewizyjna, podróżniczka, blogerka i vlogerka, która stała się niemalże moim wyznacznikiem jakości krótkich filmików podróżniczych na YouTube. To przez nią zapragnęłam pojechać na Hawaje, na Wyspy Galapagos i w mnóstwo innych, mniej typowych miejsc. Ja na jej kanałach po prostu przepadłam.

Jeśli zastanawialiście się, czemu w ostatnich tygodniach wpisy pojawiały się trochę później niż zwykle, to „zasługa” Na Lewo Od Centrum. Zagubiłam się w tych wpisach, zakochałam w fotografii analogowej (wszystkie zdjęcia na blogu robione są starym, analogowym aparatem) i nie raz czytając historie Joli miałam ciarki na plecach. Blog jest niesamowity, a 3 moje ulubione historie (coż, codziennie dokopuje się dalej i dalej) to – wulkan Bromo, #AllTheGirlsRock i wyspa Lombok.

O tym jak edytować zdjęcia, by były jeszcze ładniejsze.

Pamiętacie reklamy Benettonu, z całującym się księdzem i zakonnicą. Podobno to już przeszłość i marka chce kojarzyć się bardziej pozytywnie. Reklama, którą wypuścili w Indiach dla mnie jest cudowna i zachwyca. Czekam na więcej.

Co powiecie na to, by przemieszczać się pomiędzy stolicami Europy w kilka minut? Chciałabym tak. Co więcej, marzy mi się teleport, ale skoro są marne szanse na to by on szybko powstał, to może w najbliższym czasie będziemy mogli poruszać się Hyperloop’em.

Jeśli interesują Was najciekawsze wydarzenia organizowane w ciągu roku w Europie, to tu znajdziecie ich całe mnóstwo. W dodatku pogrupowane na miesiące. Osobiście dodałabym więcej ciekawych wydarzeń, ale i tak można wybrać coś dla siebie.

Na sam koniec Aspen – najbardziej fotogeniczny pies świata. Uwielbiam jego zdjęcia na Instagramie.

Inspiracje marca

Kulturalnie

Gold – kolejna dobra rola Matthew McConaughey. Kenny marzy by tak jak jego ojciec i dziadek być największym poszukiwaczem metali w Stanach. Niestety przez lata rodzinna firma mocno podupada. Odnajduje w Indonezji geologa, który ma mu wskazać idealne miejsce do kopania, gdzie podobno znajduje się złoto. Cóż… nie powiem Wam nic więcej, ale jeśli myślicie, że w filmie coś jest oczywiste, to się mylicie. Dla mnie bardzo dobra rozrywka i ciekawa historia (inspirowana prawdziwymi wydarzeniami).

Turek we Włoszech – opera wystawiana w Teatrze Wielkim Operze Narodowej w Warszawie. Przyznaję, że gdy pierwszy raz poszłam na Carmen do Opery w Łodzi (było to 7 lat temu!) byłam przerażona i bardzo wzbraniałam się przed kolejnym spektaklem. Jednak ostatecznie przemogłam się i wybrałam „Turka we Włoszech„. Idealna, zabawna, dość lekka historia, która sprawia, że opera nabiera innego wymiaru. Historia opowiada o 5 osobach i 5 miłościach. Jest zazdrosny mąż, niewierna żona, pierwszy kochanek żony, przystojny Turek, cyganka kochająca Turka. Już z tego możecie domyślić się fabuły. Idealna opera na poznanie tego świata. Mi spodobało się ogromnie i już szukam kolejnego spektaklu.

Hotel Westminster – lekka komedia, która o dziwo śmieszy od początku do końca. Idealna na lekką randkę z Ukochanym/Ukochaną. Komedia pomyłek, intrygi, nieporozumienia i zawiłości. Jak wiadomo w hotelu nic się nie ukryje. A zdrady i romanse wcale nie są tak proste, jak może się wydawać. Więcej przeczytacie tutaj, choć polecam pójść w ciemno.

Inspiracje marca

Plany

Marzec zleciał mi głównie na chorobie i odkrywaniu przed Wami Tajlandii. W kwietniu za to mam w planach nareszcie odkryć kilka nowych restauracji w Warszawie (mam nadzieję, że tak jak ja zacieracie już rączki), bo naprawdę sporo nowych miejsc powstało w tym roku. Dla Was je sprawdzę i oczywiście napiszę o tych najlepszych. Z drugiej strony, gdy już nareszcie zrobi się ciepło, ruszam z moim nowym projektem dla Was, którego pierwszej części nie zdążyłam dokończyć w zeszłe wakacje. Dlatego też warto zapisać się na Newsletter, bo już niedługo powiem Wam o tym więcej.

Otworzyłam również grupę na facebooku – Lifestyle Blogger Mastermind PL, gdzie wzajemnie mamy się wspierać i rozwijać. Jeśli jesteście zainteresowani, śmiało dołączajcie!

Buddyjskie świątynie zrobiły na mnie takie wrażenie, że mam ochotę wraz z wiosną zapoznać się trochę z medytacją, a dla zdrowia poćwiczyć jogę. To już kolejne moje podejście do jogi, ale mam nadzieję, że tym razem pozostanie ze mną na dłużej. Ktoś z Was praktykuje? Może polecić w Warszawie dobre studio jogi? A może znacie dobre książki, czy kanały na YouTube?

 

Życzę Wam pięknego kwietnia! Oby był bardzo kreatywny i zdrowy!