Inspiracje lata

Mijają wakacje, a właściwie lato pomału przemienia się w jesień. Ja jeszcze tak bardzo nie jestem na jesień gotowa. Gdzie to lato było? Mam wrażenie, że było takie krótkie. Chyba trzeba sobie je trochę przedłużyć jesienią. Ale, ale… Lato to czas odpoczynku, delektowania się wspólnym czasem, najpiękniejszymi momentami. Dzięki temu udało mi się zebrać dla Was potężną dawkę inspiracji. Sporo książek, linków, filmików, filmów i seriali, a także małych wakacyjnych dodatków.

 

Linki

Palermo

  • Na sam początek coś wspaniałego i wyjątkowego – rysunki ślubne The Wedding Sketcher, opowiadające historię Waszego ślubu i wesela. Co powiecie na zbiór rysunków przedstawiających najpiękniejsze momenty Waszego cudownego dnia? Mateusz tworzy zeszyt z czymś wyjątkowym, trochę magiczne. To naprawdę oryginalny sposób by zatrzymać tą wspaniałą chwilę na dłużej. Rysunki są proste, ale mają duszę. Cudowny pomysł i niesamowity talent.
  • Legendy Polskie według Allegro. Cichosza to moja ulubiona wersja starego przeboju.
  • O uważnym, etycznym podróżowaniu. Każdy powinien przeczytać i wziąć do siebie te rady, bo wiele osób zapomina, że to my jesteśmy gośćmi w danym miejscu. Etycznego podróżowania powinno się uczyć w szkole.
  • Not a Boring Life napisała piękny tekst o świecie, który i dla mnie byłby najpiękniejszym z możliwych. Chciałabym żyć w świecie takim, jaki jest tu opisany. A Ty, w jakim chciałabyś?
  • O Polskich przywarach, które nas hamują. Może warto by było je zmienić? Pieniądze, sukces, czy umiejętności to pozytywne cechy. Pamiętajcie o tym.
  • Budowanie wizerunku w Social Mediach. Nikt tak nie odkrywa prawdy o naszych głupotach, jak Karolina Korwin-Piotrowska. Weźcie do siebie te kilka rad i naprawdę nie wstawiajcie głupot u siebie na FB.
  • O błędnych przekonaniach dotyczących blogowania, jakie panują nie tylko w Anglii, ale również i u nas. Choć ja bym dorzuciła jeszcze przekonanie, że to głupotka. Ja osobiście „uwielbiam” dwa z nich – że blogowanie, to nie praca, a drugie – że cały dzień się nudzę, bo to przecież chwilę trwa, by napisać post. Cóż… po prostu przeczytajcie, co na ten temat ma do powiedzenia In The Frow.

Palermo

 

Seriale (Netflix)

Ania, nie Anna – Historia Ani z Zielonego Wzgórza opowiedziana na nowo. W pięknych krajobrazach, z cudownym przedstawieniem historii i odrobiną wejścia w głowę Ani. Obejrzałam jednym tchem. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba. Już nie mogę doczekać się drugiego sezonu.

Chef’s Table – drugi sezon jest jeszcze lepszy od pierwszego. Więcej tu historii ludzi – od samych ich początków, przez niesamowite pomysły, układanie menu, aż po zapracowanie na sukces. Ci ludzie są niesamowici i mają naprawdę ogromny talent kulinarny, artystyczny. Pierwszy odcinek drugiego sezonu, to chyba najciekawszy dokument kulinarny, jaki kiedykolwiek widziałam. Marzę o tym by móc spróbować tych dań osobiście. Niesamowity!

 

Filmy

Mama – Penelope Cruz, jako (również przyszła)matka, która choruje na raka. Ciężki temat opowiedziany w łatwiejszy sposób. Nie ma tu patosu, przesady, czy zbędnych emocji. Piękna historia, która wzrusza, ale również sprawia, że mocno kibicujemy głównej bohaterce. Czasem jest zabawnie, czasem strasznie, ale jednak pięknie. Bo ta matka jest prawdziwą bohaterką i tworzy swoim życiem piękną historię. Nie zapomnijcie o husteczkach.

Praktykant – lżejszy, zabawny, myślę, że idealnie nada się na jesienne wieczory. Robert de Niro gra tu emeryta, który zostaje praktykantem w dużej, młodzieżowej formie internetowej. Jego doświadczenie życiowe i w pracy sprawia, że pomaga swojej szefowej (Anne Hathaway). Podchodziłam do tego filmu bardzo sceptycznie, a przyznaję, że śmiałam się niemal co chwilę.

 

Inspiracje lata

Książki

„#Sława” Karolina Korwin – Piotrowska – najlepsza książka, jaką przeczytałam tego lata. Najgrubsza, ale też najszybciej ją czytałam. Karolinę Korwin Piotrowską podziwiam za pracę jaką wykonuję, ale książką podbiła całkiem moje serce. Historia sławy od samego jego początku – od tworzenia pięknych obrazów rodzin królewskich, przez historie Hollywood, aż po dzisiejsze czasy pełne nagości. Myślę, że każdy powinien sięgnąć po tą książkę, a już napewno osoby, choć w małym stopniu związane z show biznesem, czy chcące być sławne. Szkoda, że coraz mniej liczy się talent, a coraz bardziej głupoty, życie prywatne, skandale. Przeczytajcie ją, bo to niesamowicie ciekawa historia kultury. Mam nadzieję, że dzięki niej spojrzycie na prawdziwe talenty z większym zainteresowaniem, a odrzucicie „chwilowe gwiazdki”.

„Świnia Ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera” Pigout – o tej książce pisałam Wam już tutaj. Idealnie łączy się ze #Sławą, tylko Pigout wyśmiewa zachowania gwiazdek, odpowiada na największe hity, ale też spogląda na polskie przywary w komiczny czasem sposób. Ja się śmieję z nim do łez.

„Wielka Magia” Elizabeth Gilbert – książka dla ludzi, chcących żyć bardziej kreatywnie. Nie tylko dla artystycznych dusz, choć one dowiedzą się, jak lepiej tworzyć, jakie cechy nie są do końca dobre, co pomaga, a co może hamować rozwój. Prosta, krótka książka, jeśli myślicie o artystycznym, lub kreatywnym życiu. Nie tylko tym zawodowym, ale również jako hobby.

Inspiracje książki

 

Inne

Perfumy Acqua di Parma – moje ulubione zapachy tego lata. Jedne z najciekawszych i najpiękniejszych wspomnień mojego wyjazdu do Sycylii. Nie mogłam zdecydować się na jeden zapach, dlatego wybrałam trzy małe buteleczki – Fico di Amalfi (słodkie, o zapachu świeżych fig), Arancia di Capri (świeży zapach pomarańczy, taki, jaki unosi się w pokoju po obraniu pomarańczy), Bergamotto di Calabria (delikatna bergamotka). Bardzo intensywne zapachy właściwie tylko tych nut. Nie ma tu miksów, ale za to jest intensywny zapach pomarańczy, fig, czy bergamotki. Mi podobała się jeszcze ogromnie Mandarolo di Sicilia. Ta słodka mandarynka pachniała równie wspaniale.

Acqua di Parma

Kolekcja W.Kruk Bali – cudowna wakacyjna kolekcja w kolorze różowego złota. Króluje tu kształt kwiatu lotosu, a dla mnie to przepiękna letnia biżuteria.

Zegarek Rosefield – zegarek na bransolecie, bez którego nie ruszałam się w te wakacje z domu. Również w kolorze różowego złota, z dużą, białą tarczą. Uwielbiam! Świetnie komponuje się z sukienkami i wakacyjnymi stylizacjami.

Masaż Hawajski lomi lomi nui – to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, jakich doświadczyłam tego lata. Cudowne, relaksujące masowanie całego ciała. On po prostu faluje, odstresowuje, poprawia krążenie, rozluźnia, wspomaga przemianę materii, stymuluje układ trawienny, poprawia samopoczucie, a przede wszystkim odświeża umysł. Dla mnie było w tym mnóstwo magii, takiej prawdziwej, związanej z hawajskimi wierzeniami. Niecała godzina sprawiła, że całkiem odeszły ode mnie złe myśli, wiele spraw zaczęło prościej wyglądać, a ja byłam zrelaksowana. Mówi się, że ten masaż zapewnia równowagę wewnętrzną, pomaga podjąć właściwe decyzje. Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję wziąć udział w tym niezwykłym doświadczeniu, śmiało – zróbcie to. „Aksamitny dotyk miękką łapą zadowolonego kota” to mój ulubiony masaż.

Palermo

Dużo tu zmieniających myślenie i spojrzenie linków, książek i filmów. Chcę byście i Wy czasem spojrzeli na świat trochę inaczej. Ci ulubieńcy mogą Wam w tym pomóc. Bądźcie otwarci na Świat i na mądre (a nie te głupiutkie i proste) rzeczy, jakie w nim istnieją. To naprawdę jest przepiękne!

Wakacje się kończą, dlatego wiem, że jesień będzie dla mnie czasem pełnym intensywnej pracy, działań, nauki. Nie ma innego takiego okresu w roku, który tak mocno popycha mnie do ciężkiej pracy. Cóż… jesienią zmieniam się w pracoholiczkę (jeszcze większą). Mam nadzieję, że chociaż będzie wymagająca, to przyniesie dużo dobrych doświadczeń. Musi tak być!

 

PS. A jak podoba Wam się nowa nazwa dla ulubieńców?

 

 

ZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz