W tym miesiącu nie mam dla Was przesadnie dużo, ale za to, to sama esencja, perły, jakie zdarzyły się w tym miesiącu i które wpłynęły na mój świat, mój światopogląd, czy życie. Przede wszystkim poruszył mnie film o Vincencie Van Goghu, który polecam Wam z całego serca – to naprawdę wspaniały film, który wzrusza, wciąga i zachwyca. Koniecznie się na niego wybierzcie.
Zainspirujcie się tym i Wy poszerzcie swoje horyzonty.

Ach, zabieram Was dziś w piękny las, który odwiedziłam na początku października, kiedy to liście dopiero się złociły.

ulubieńcy października

Linki

Urszula Dudziak o myśleniu inaczej i o pozytywnym, pełnym szczęścia i energii życiu. Ta kobieta ma w sobie tyle energii, pozytywnego myślenia i pasji, że wiele z nas może się od niej tego uczyć.

AniaVlog – od kilku tygodni śledzę podróż do okoła świata Ani i jej męża. Malediwy, Bali, Japonia, Tajlandia i wiele, wiele więcej. Śledzę z zapartym tchem i nie mogę doczekać się kolejnych filmów.

Victoria’s Secret Fashion Show już tuż, tuż, więc podglądam wielkie przygotowania na kanale VS. Tym razem aniołki wylądowały w Shanghaju.

Jedno z najpiękniejszych miast świata – Cape Town. Ogromnie marzy mi się, by je odwiedzić i zachwycić się każdym widokiem, każdym smakiem, czy kolorem. Mam wrażenie, że to najbardziej kolorowe miasto, a przy tym te kolory nie są kiczowate, tylko naprawdę przepiękne. Table Mountains wyglądają niesamowicie, wiktoriańskie domy przyciągają, a historia tego regionu warta jest poznania. Może ktoś chciałby wybrać się tam ze mną?

Moje codzienne rozweselacze na Facebooku – Torbacz wombatLisie Sprawy. Historie wombata i liska, tak bardzo znające moje realia.

Książki

O książkach pisałam już Wam tutaj, a wszystkie 3 są naprawdę genialne i bardzo wartościowe – „Jest życie po końcu świata„, „Kudłata nauka„, czy „Wszystko zaczyna się w głowie„.

„Barbara Hulanicki” Judyta Fibiger– książka o kobiecie, która z pasją i pomysłem przeżywa swoje życie. To ona stworzyła niesamowity, przyciągający do siebie sklep Biba. O jego powstawaniu, o rozwijaniu, problemach i wyborze innego kierunku. Ta kobieta naprawdę inspiruje do działania. Jej historia od najmłodszych lat wciąga, choć nie zawsze jest łatwa. Pani Barbara jest przykładem, że można wiele razy upaść by powstać jeszcze silniejszym i nadal pełnym energii do życia i pracy.

Filmy

Twój Vincent najlepszy film, jaki widziałam w tym roku, a nawet jeden z najlepszych jakie widziałam w życiu. Cudowny, wzruszający i bardzo piękny. Idąc do kina spodziewałam się dobrego filmu, ale trochę obawiałam się, że historia może być trochę nudna, albo niedopracowana, ze względu na włożoną w produkcję malarską pracę. Jakże się myliłam. Historia coraz bardziej wciągała, coraz więcej dowiadujemy się i za razem, coraz mniej wiemy. Coś niesamowitego. Obrazy były przepiękne, pełne barw i bardzo w stylu Van Gogha. Z resztą aż 180 obrazów były dziełami właśnie tego genialnego artysty („Gwieździstą noc” , „Słoneczniki”, „Pokój Van Gogha w Arles” – chyba każdy z Was kojarzy).
Rok po śmierci Vincenta syn jego przyjaciela zostaje wysłany by dostarczyć list Vincenta do brata. Jednak młody chłopak zaczyna szukać prawdziwej przyczyny śmierci Vincenta. Odnajduje osoby, które opowiadają o malarzu, a każda z nich pokazuje zupełnie inny jego obraz. Coś niezwykłego, bardzo wciągającego i wzruszającego. To hołd oddany niedocenianemu przed śmiercią malarzowi. Człowiekowi, który dopiero mając 28 lat znalazł swoje powołanie, zmienił oblicze malarstwa i zostawił po sobie 800 wspaniałych dzieł.
Wyszłam z kina pełna emocji, wzruszenia i do tej pory nie mogę przestać myśleć o Vincencie. Może to przez to, że widzę w nim tak wiele z siebie, a może dlatego, że tak uwielbiam jego obrazu, a jeden z nich – „Pokój Van Gogha w Arles” przez lata wisiał nad moim łóżkiem.
Jeśli jeszcze znajdziecie w kinie „Twojego Vincenta” koniecznie się na ten film wybierzcie. Jest przepiękny, wciągający, intrygujący, wzruszający, pełen emocji i przede wszystkim opowiada on o najwybitniejszym artyście świata.

Serial Wiktoria. Inna strona władzy, niż w The Crown (który z resztą też Wam niesamowicie polecałam). Historia królowej Wiktorii. Przyznaję, że nie jest on tak dobry, jak The Crown, ale ciekawie jest porównywać te dwa rożne spojrzenia na to samo stanowisko. Trochę przesłodzony, momentami mdły, ale mimo to mnie wciągnął. Na jesienne, lub zimowe wieczory ta historia Królowej Wiktorii może wspaniale się wkomponować.

Miesiąc był dość intensywny, ale i pełen esencji. Pewnie właśnie dlatego tacy są i ulubieńcy października. Intensywne, poruszające, pełne spraw do przemyślenia.

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz