Alfama to przepiękna, choć momentami zaniedbana dzielnica Lizbony. Na uliczkach, w kamienicach czuć niepowtarzalną duszę. Gdy raz usłyszy się fado, na zawsze będzie kojarzyło się Wam właśnie z tym miejscem.

Alfama przy głównych ulicach wygląda uroczo. Odnowione kamienice, przepiękne, kolorowe azulejos (to te cudowne kafelki na ścianach, o których mam w planach stworzyć oddzielny post) i kawiarenki, które w sezonie przyciągają tłumy.

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

Jednak w Alfamie dobrze skręcić trochę w te uliczki, po których nikt nie chodzi. Usłyszeć przekrzykujące się babcie, czy zajrzeć do lekko uchylonych okien. Tu toczy się prawdziwe życie. Bez większej ilości turystów. Jest biednie. Kafelki odpadają ze ścian, a małe restauracyjki starają się zachęcić zbłąkanych turystów kolorowymi dodatkami. Mieszkańcy wykorzystują co się da, by upiększyć sobie życie.

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

 

Mi kojarzy się to wszystko z Ameryką Południową. W końcu portugalska kultura przenika się właśnie z Brazylią. Ten sam język, nawet część mieszkańców właśnie z tego zaoceanicznego kraju pochodzi. Czemu więc nie można by przełożyć tego na kulturę.

Lizbona Alfama

Mieszkańcy sprzedają na każdym kroku Ginjinha, a w powietrzu unosi się zapach świeżego prania. To właśnie jest duch Alfamy.

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

Przed deszczem chowam się w Muzeum Fado. Chcę poznać tę muzykę przesiąkniętą miastem.

Lizbona Muzeum Fado

Samo słowo fado oznacza los, przeznaczenie i to właśnie o nim opowiadają tak pięknie muzycy. W tych pieśniach słychać melancholię, czuć emocje jakie towarzyszą śpiewakom, a oni nie rzadko zamykają oczy, czy płaczą śpiewając. Ciężko się nie wzruszyć, ciężko samemu nie popaść w melancholię.

Choć same utwory są dość proste muzycznie, ale coraz bardziej chce się poznać tą historię. A opowiadają o losie zwykłych ludzi – o miłości, o problemach, o życiu. Może dlatego tak trafiają do serc, bo mówią o tym, co każdy z nas zna.

Lizbona Muzeum Fado

Początkowo fado zaczęto grać i śpiewać w najbiedniejszych, portowych dzielnicach miasta. Fado rozbrzmiewało na ulicach, w domach, restauracjach. To muzyka ulicy i ludzi, którzy mówią o tym, co ich boli. Przez pewien okres było ono nawet zakazane.

Fado ma charakterystyczne dźwięki łączące w sobie nurty z Afryki i Azji. Śpiewane jest przez jednego wokalistę w akompaniamencie dwóch muzyków grających na gitarze portugalskiej (12 strun).

Lizbona Muzeum Fado

Lizbona Muzeum Fado

 

Muzycy śpiewają o tym co ich boli, dotyka. O swoich emocjach i przeżyciach. Czasem płaczą. Ta muzyka dotyka mieszkańców tak bardzo, bo większość zna te uczucia tak dobrze. Od XIX wieku było wielu wielkich muzyków fado, uwielbianych przez tłumy. Obecnie w niektórych portugalskich restauracjach można posłuchać tej muzyki na żywo. Oto najwybitniejsi z nich.

Lizbona Muzeum Fado

Lizbona Muzeum Fado

Muzeum Fado nie jest duże, ale o muzyce i historii mieszkańców, można tu nauczyć się wiele. Usiąść wygodnie w fotelu, włączyć najwybitniejszych artystów i wczuć się w ich opowieść – w jednej z sal można zobaczyć występ i przeczytać angielski tekst, w innej posłuchać co fado dla nich znaczy.

Lizbona Muzeum Fado

Lizbona Muzeum Fado

 

Muzeum i ta pogoda – to sprawiło, że spacer po uliczkach Alfamy jest jeszcze bardziej rozczulający. Próbuję zobaczyć to życie. Niemal go dotknąć. Dlatego zaglądam w miejsca, w które nikt nie wchodzi. Spaceruję i gubię się, co jakiś czas musząc zawracać.

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

Aż w końcu docieram do uliczki prowadzącej w stronę zamku. Spoglądam na kultowy tramwaj linii 28 (koniecznie się ją przejedźcie) i już wiem gdzie jestem.

Lizbona Alfama

Z Miradouro przy Portas do Sol zerkam na Alfamę i Tag z góry. Piękna ta dzielnica. Kolorowa i urocza.

Lizbona Alfama

Lizbona Alfama

A przede mną jeszcze tyle do odkrycia.

Aż nie mogę się doczekać.

 

 

 

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz